Autor : Aleksandra Kurowska
2026-03-11 15:58
Projekt zmian w finansowaniu diagnostyki trafił już do konsultacji społecznych. Przewiduje, że po wyczerpaniu wartości umowy, placówki dostawać będą za tzw. nadwykonania nie 100 proc., a tylko 40 proc. zapłaty. Na dodatek płatność ta będzie w kolejnym roku. Same przepisy miałyby obowiązywać z datą wsteczną, od 1 stycznia 2026 r. O które badania chodzi?
Projekt zgodnie z zapowiedziami NFZ nie obejmie diagnostyki dla dzieci - ta zresztą finansowana jest w przypadku nadwykonań z Funduszu Medycznego. Brak w nim jednak zapisanej wprost zasady, że wyłączeni będą też pacjenci onkologiczni z DiLO. NFZ podkreśla, że w związku z wysokim finansowaniem badań i płaceniem 100 proc. za każdą ich liczbę, dochodziło do nadużyć i wykonywania diagnostyki obrazowej jednej osobie kilka czy nawet więcej razy w roku.
Oto kluczowy nowy zapis:
Przy rozliczaniu ASDK w zakresach: badania tomografii komputerowej lub badania rezonansu magnetycznego lub badania endoskopowe przewodu pokarmowego – gastroskopia lub badania endoskopowe przewodu pokarmowego – kolonoskopia, po przekroczeniu wartości określonej na ich realizację w umowie, na wniosek świadczeniodawcy składany po rozliczeniu umowy, do końca miesiąca następującego po zakończeniu okresu rozliczeniowego, w którym nastąpiło to przekroczenie,
odpowiedniemu zwiększeniu ulega liczba jednostek rozliczeniowych oraz kwota zobowiązania z tytułu realizacji umowy, z zastrzeżeniem, że do rozliczenia świadczeń udzielonych świadczeniobiorcom powyżej 18. roku życia objętych zwiększeniem kwoty zobowiązania, o którym mowa w niniejszym ustępie,
zastosowanie ma współczynnik korygujący 0,4.”;
Projekt dotyczy zmian w zarządzeniu Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna.
Z modyfikacji wyłączone są badania w zakresach: badania medycyny nuklearnej oraz badania echokardiograficzne płodu.
Projektowana zmiana stanowi element działań mających na celu zapewnienie długotrwałej stabilności finansowej systemu ochrony zdrowia oraz zwiększenie efektywności wykorzystania środków publicznych przeznaczonych na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej.
Prognozowany skutek wprowadzenia zmian wynosi 800 mln zł w ujęciu rocznym.
NFZ twierdzi, że nie powinno to zablokować dostępu do badań, choć placówki już mówią o tym, że zetną liczbę świadczeń, zwłaszcza gdy np. w gastroskopii czy kolonoskopii w badaniu miałby brać udział anestezjolog.
Niezależnie od porządkowania kwestii finansowania świadczeń, plany Funduszu można też odebrać jako zakamuflowane wołanie do premiera oraz MF o poprawę finansowania. Przy obecnym poziomie wpływu składek i kosztach świadczeń, Fundusz bez nowych rozwiązań finansowych skazany jest z MZ na "żebranie" o dodatkowe pieniądze na gaszenie pożarów takich jak brak zapłaty za świadczenia. I to czy i ile pieniędzy dostaje to w dużej mierze polityczne, uznaniowe decyzje.
Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl
Partnerzy serwisu