Autor : Marcin Powęska
2026-02-20 14:58
W najnowszej analizie WHO wylicza, że szczepionki nowej generacji mogłyby do 2050 r. zapobiec nawet 18 mld zachorowań na grypę i uratować do 6,2 mln ludzi. Pytanie: jak tego dokonać?
Skala problemu jest dobrze znana epidemiologom, choć rzadko przebija się do publicznej debaty. Każdego roku na świecie odnotowuje się ok. miliarda przypadków sezonowej grypy. Od 3 do 5 mln osób przechodzi chorobę ciężko. Z powodu powikłań oddechowych umiera od 290 tys. do 650 tys. ludzi rocznie.
Największe ryzyko dotyczy osób starszych, dzieci i kobiet w ciąży. To w tych grupach najczęściej dochodzi do hospitalizacji i zgonów. Sezon grypowy oznacza też przeciążone oddziały internistyczne, wzrost kosztów leczenia i falę absencji w pracy.
Obecne szczepionki ograniczają liczbę ciężkich przypadków, ale ich skuteczność bywa zmienna. Zależy od sezonu, zastosowanego produktu i populacji. Ochrona utrzymuje się zwykle tylko przez jeden sezon. Dlatego dwa razy w roku WHO, we współpracy z Global Influenza Surveillance and Response System, rekomenduje skład antygenowy kolejnej szczepionki.
Choć 143 kraje zgłosiły do WHO, że dysponują sezonowymi szczepionkami przeciw grypie, większość dawek trafia do państw o wysokich i wyższych średnich dochodach. Globalna dostępność jest nierówna.
Nowa analiza WHO - Full Value of Improved Influenza Vaccine Assessment (FVIVA) - to coś więcej niż raport oceny skuteczności klinicznej. Uwzględnia wpływ zdrowotny, ekonomiczny i systemowy. Ma być narzędziem dla rządów, producentów i instytucji finansujących badania. Chodzi o szczepionki nowej generacji, a w dalszej perspektywie nawet o szczepionki uniwersalne. Takie preparaty miałyby zapewniać szerszą ochronę przed różnymi wariantami wirusa oraz działać dłużej niż jeden sezon grypowy.
Z wyliczeń FVIVA wynika, że przy szerokim wdrożeniu w latach 2025-2050 możliwe byłoby uniknięcie do 18 mld przypadków grypy oraz ocalenie do 6,2 mln istnień. Najwięcej zyskałyby osoby z grup wysokiego ryzyka.
WHO zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. Choć grypa jest chorobą wirusową, w praktyce antybiotyki są często stosowane przy podejrzeniu nadkażeń bakteryjnych lub profilaktycznie. Obecne programy szczepień przeciw grypie ograniczają niepotrzebne użycie antybiotyków o ok. 10 mln dawek rocznie. Zgodnie z analizą FVIVA szczepionki nowej generacji mogłyby w latach 2025-2050 zapobiec użyciu nawet 1,3 mld zdefiniowanych dawek dobowych antybiotyków.
WHO podkreśla, że potencjalny wpływ nowych szczepionek będzie zależał od lokalnego kontekstu. Znaczenie mają m.in. obciążenie chorobą, wydolność systemu zdrowia, cena produktu i organizacja programu szczepień.
W krajach o niskich i średnich dochodach ważne będą też parametry techniczne: bezpieczeństwo, skuteczność, czas trwania ochrony, stabilność temperaturowa i długość okresu przydatności do użycia. Organizacja wskazuje również na potrzebę transferu technologii i wsparcia lokalnej produkcji.
W grudniu 2025 r. WHO zaktualizowała Preferred Product Characteristics dla szczepionek nowej generacji. Dokument wyznacza kierunek rozwoju: szersza i trwalsza ochrona, lepsze zabezpieczenie przed ciężką chorobą oraz dostosowanie do warunków krajów o ograniczonych zasobach.
Według Influenza Vaccines R&D Roadmap, w lutym 2026 r. w badaniach klinicznych znajdowało się 46 kandydatów na szczepionki nowej generacji. Wykorzystują różne platformy technologiczne - od nowoczesnych konstrukcji białkowych po rozwiązania rozwijane i udoskonalane w czasie pandemii COVID-19.
Analiza FVIVA wpisuje się w Global influenza strategy 2019-2030. To próba spojrzenia na szczepionki nie tylko jak na produkt medyczny, ale jako narzędzie polityki zdrowotnej i element przygotowania na przyszłe pandemie.
Czytaj także:
Krztusiec, odra, RSV. Apel w sprawie szczepień
Szczepienia bliżej pacjenta. GIS: "To inwestycja, która się zwraca"
Partnerzy serwisu