Autor : Agnieszka Paculanka
2026-07-07 14:44
Premier Donald Tusk uciął spekulacje o odwołaniu minister zdrowia. Szef rządu zapowiedział rozliczenie afer w szpitalach, ale resort i NFZ mają teraz skupić się na pilnej reformie wycen i płac.
Premier Donald Tusk uciął medialne spekulacje dotyczące dymisji minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Szef rządu podczas posiedzenia Rady Ministrów jednoznacznie zadeklarował, że szefowa resortu pozostanie na stanowisku.
Wokół Ministerstwa Zdrowia narosło w ostatnich dniach napięcie polityczne. Wszystko za sprawą ujawnionych przez media doniesień o nieprawidłowościach w warszawskim Szpitalu Południowym, dotyczących m.in. funkcjonowania tamtejszego prosektorium oraz systemu wynagradzania personelu SOR. Premier podkreślił jednak, że odpowiedzialność karna i dyscyplinarna zostanie wyciągnięta bezpośrednio wobec osób zarządzających poszczególnymi placówkami.
- Moim zadaniem, jako premiera, nie jest szukanie kozłów ofiarnych. Będziemy proces kontroli i egzekucji przepisów prawa i przyzwoitości kontynuować - oświadczył Donald Tusk.
Donald Tusk jednoznacznie wskazał, że zamiast zmian personalnych, priorytetem rządu jest natychmiastowe przystąpienie do głębokich reform systemowych. Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia musi w trybie pilnym wyeliminować patologie, które bezpośrednio uderzają w efektywność opieki nad pacjentem i stabilność finansową placówek.
Resort otrzymał precyzyjne wytyczne w trzech kluczowych obszarach:
Likwidacja patologii płacowych: Ministerstwo ma ukrócić drastyczne dysproporcje w zarobkach lekarzy. Nowe regulacje mają uszczelnić system kontraktowania i ograniczyć sytuacje, w których rekordowe pensje personelu medycznego destabilizują budżety szpitali.
Nowa wycena świadczeń: NFZ został zobligowany do natychmiastowej rewizji taryf. Realne dopasowanie wyceny procedur medycznych do rynkowych kosztów ma zapobiec dalszemu zadłużaniu się szpitalnych oddziałów ratunkowych oraz placówek powiatowych.
Reorganizacja pracy szpitali: Zmiany mają objąć wewnętrzne procedury zarządzania jednostkami medycznymi. Celem jest likwidacja "przywilejów" i procederu przyjmowania pacjentów poza kolejnością. Standardy opieki mają stać się w pełni transparentne i równe dla każdego pacjenta.
Premier zapowiedział, że pierwsze efekty kilkudziesięciogodzinnych prac nad tymi rozwiązaniami zostaną zaprezentowane opinii publicznej w najbliższych dniach.
Reforma systemu ochrony zdrowia zapowiedziana przez premiera Donalda Tuska ma zostać przeprowadzona dwutorowo, łącząc natychmiastowe działania naprawcze z długofalową przebudową prawa. Szef rządu przyznał, że skala zaniedbań wymaga zróżnicowanych narzędzi legislacyjnych, a gabinet jest zdeterminowany, by działać bez zbędnej zwłoki.
Strategia rządu zakłada podział prac na dwa etapy:
Szybka ścieżka gabinetowa i NFZ: Wszystkie modyfikacje, które nie wymagają ingerencji w treść obowiązujących ustaw, mają zostać wdrożone natychmiast. Ministerstwo Zdrowia oraz Narodowy Fundusz Zdrowia mają wykorzystać do tego narzędzia administracyjne, takie jak zarządzenia Prezesa NFZ oraz rozporządzenia ministra, co ma pozwolić na błyskawiczne zablokowanie najbardziej rażących nieprawidłowości i wdrożenie nowych kryteriów kontroli placówek.
Głęboka reforma ustawowa: Premier stwierdził, że kluczowe, systemowe fundamenty ochrony zdrowia będą jednak wymagały nowelizacji aktów prawnych wyższego rzędu. Proces ten może wydłużyć czas oczekiwania na ostateczne efekty, ale, według rządzących, jest niezbędny do trwałego uzdrowienia sytuacji finansowej i organizacyjnej w szpitalach.
Przeczytaj także:
"Powinien zapłacić głową". Gawkowski chce odwołania prezesa NFZ
Sondaż: Ponad połowa Polaków chce dymisji minister zdrowia
Kadry: dr hab. Gałązka-Sobotka nową rektor Uczelni Łazarskiego