• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Samorząd pielęgniarski: Andrzej Tytuła o wyzwaniach na 2025 r.

Autor : Katarzyna Guziak

2025-01-03 13:30

-My mamy zawód samodzielny, ale podlegający odpowiedzialności zawodowej, więc jeżeli będziemy sobie dowolnie przenosić pielęgniarkę z oddziału na oddział albo każdego dnia, bo takie pomysły rzeczywiście gdzieś tam w przestrzeni pojawiały się, to myślę, że pielęgniarka przychodząc do pracy nie będzie wiedziała, na który oddział pójdzie. Bezpieczeństwo pacjenta jest najważniejsze, a zanim pielęgniarka pozna topografię oddziału, to jest tak zwany okres adaptacyjny, więc w sytuacji zagrożenia pielęgniarka będzie sama zagubiona, więc również będzie jej bezpieczeństwo zagrożone - mówi dr. n. med. Andrzejem Tytuła, Wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Panie Prezesie, jeżeli chodzi o pielęgniarki położne, mieliśmy w tym roku gorące dyskusje o wynagrodzeniach, o projekcie, które środowisko przygotowało i ten projekt tak de facto nie został przez Sejm przyjęty. Chciałam spytać, jakby Pan podsumował w ogóle ten rok dla pielęgniarek i położnych. Co się udało, czego nie udało się zrobić i co jest wyzwaniem na ten kolejny rok?

Rzeczywiście każdego roku bardzo dużo się dzieje w obszarze pielęgniarstwa i położnictwa. Trudno mi tak jednoznacznie powiedzieć jak wyglądał ten rok, bo kończy się on bardzo szybko, a naprawdę dużo się działo. Na pewno niepokojące jest to, że projekt obywatelski dotyczący wynagrodzenia pielęgniarek i położnych tak naprawdę w fazie końcowej stał się już, nieobywatelski, bo tyle poprawek Ministerstwo Zdrowia naniosło, że trudno mówić o tym, że on już jest projektem obywatelskim. Rzeczywiście koniec roku, ustawa nie została przyjęta, co jest ogromnym zaskoczeniem, bo była oczywiście bardzo duża wola wszystkich polityków, aby tą ustawę przeprocedować. Stało się inaczej, nie mamy tej ustawy i te różnice w wynagrodzeniach niestety zostają, a tak naprawdę niewiele już brakowało, aby je uporządkować, przede wszystkim w obszarze pielęgniarstwa i położnictwa, bo jesteśmy niestety jak zawsze jedyną grupą pokrzywdzoną, jeżeli chodzi o wynagrodzenia. Proszę zwrócić uwagę, że wszystkie inne grupy zawodowe, które również obejmuje ta ustawa podwyżkowa, nie mają problemu z otrzymywaniem tych wynagrodzeń zgodnie z ustawą. Natomiast nasze środowisko pielęgniarek i położnych ma problem i nie zawsze pielęgniarki są właściwie, zakwalifikowane do tego poziomu wynagrodzenia.

W Gdańsku w Centrum Solidarności rozpoczęliśmy debatę, konferencję i podpisana została deklaracja gdańska o wprowadzeniu w Polsce zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej. Ta praktyka dotyczyłaby oczywiście pielęgniarek, które na bardzo wysokim poziomie, z ogromnym doświadczeniem zawodowym, ze swoimi kompetencjami, umiejętnościami, ale też z właściwym wykształceniem mogłyby świadczyć, samodzielnie udzielać świadczeń medycznych pacjentów, którzy tego potrzebują. Wyzwaniem tak naprawdę na przyszły rok i kolejne lata to jest przede wszystkim uporządkowanie, ale i także również zwiększenie kompetencji zawodowych pielęgniarek i położnych na trzech poziomach : licencjat, specjalista, magister ze specjalizacją, bo musimy to uporządkować, żeby każdy wiedział jakie są kompetencje zawodowe na poszczególnym poziomie wykształcenia. Jak również chcemy po części rozszerzenia naszych kompetencji, choć wiele już zmieniło się na lepsze. Przykładowo -co ja zawsze powtarzam- i jeszcze społeczeństwo nawet nie wie o tym do końca, że pielęgniarka może ordynować i wypisywać recepty. Ale jest problem. Problem jest taki, że jeżeli pacjent jest zainfekowany, nie powinien chodzić do pracy, nie powinien, roznosić tej infekcji, pielęgniarka wypisze antybiotyk, wyda zalecenia, ale niestety nie może zrealizować jednego ostatniego zadania, jakim jest wypisanie zwolnienia, czyli takiego orzeczenia o niezdolności do pracy. My chcielibyśmy, żeby ono było tak do pięciu dni, tak żeby ten pacjent w okresie tego jednego tygodnia mógł wrócić do zdrowia. W sytuacjach skomplikowanych oczywiście przekierowanie już do lekarza, do specjalisty, aby pogłębić tą diagnostykę zdrowotną u pacjenta. To są bardzo ważne wyzwania dla nas.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Również jest wyzwaniem ustabilizowanie naszej sytuacji, jeżeli chodzi o wynagrodzenia i warunki pracy, bo również mamy problem z przestrzeganiem norm zatrudnienia w naszych placówkach. Proszę sobie wyobrazić, że tych pieniędzy brakuje. Z roku na rok w systemie pieniędzy brakuje, ale najbardziej można zaoszczędzić na kadrze pielęgniarskiej. Dlaczego? Bo jest ona najliczniejsza w każdym podmiocie leczniczym. I dochodzi do paradoksu, że pielęgniarki są zwalniane, ograniczone jest zatrudnienie i brakuje tych pielęgniarek. No, chyba nie tędy droga. Jesteśmy tym też zaniepokojeni i to jest też nasze kolejne wyzwanie, o którym ja mówiłem, stabilizacja zawodowa u nas na rynku pracy.

 

No właśnie, na spotkaniach przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, NFZ-u, tego ministerialnego zespołu do spraw reformy, z dyrektorami szpitali, nawet padały takie pomysły, żeby znieść część tych limitów liczby pielęgniarek, czy to, żeby mniejsza liczba była instrumentariuszek, czy też bardziej elastycznie zatrudniać je na oddziałach. To nie pojawiło się na razie w żadnym projekcie, tylko na tych rozmowach się skończyło. Zastanawiam się, jak w sytuacji, kiedy jest mało pieniędzy i te oszczędności będą szukane, czy w ogóle jest jakieś pole, gdzie na pielęgniarkach, tak mówiąc skrótowo, można zaoszczędzić. No bo wiadomo, że coraz trudniej jest je zatrudnić, są w coraz bardziej zaawansowanym wieku. Jak tutaj te względy ekonomiczne pogodzić z potrzebami pacjentów?

To przede wszystkim muszą być rozwiązania systemowe. Proszę pamiętać o tym, co powiedziałem wcześniej, że grupa zawodowa pielęgniarek i położnych jest najliczniejszą grupą zawodową, aczkolwiek przy obecnej likwidacji szpitali oddziałów położniczo-ginekologicznych będziemy mieli zaraz bezrobotne położne. Proszę zwrócić uwagę, że kraj nasz się starzeje, średnia wieku jest coraz większa, nawet w naszej grupie zawodowej, bo mamy średnią wieku wśród pielęgniarek 55, wśród położnych 53, ale jest też niż demograficzny cały czas i przez to też położne tracą pracę, bo one są przede wszystkim dedykowane tym obszarom opieki nad pacjentką, nad kobietą i noworodkami.

Kolejna rzecz to, ja sobie nie wyobrażam, że pielęgniarka będzie pielęgniarką tak zwaną mobilną, bo tak to można powiedzieć, że ona dzisiaj pracuje na bloku operacyjnym, jutro pracuje na chirurgii, a pojutrze pracuje na internie. W ogóle my na coś takiego się nie zgadzamy, czy nawet położna, której jest oddział likwidowany jest przenoszona dobrowolnie i jest przekierowana na oddziały takie, na których brakuje akurat personelu medycznego, bo są urlopy, bo są zwolnienia i wszystko co jest z tym związane. Położna ma też swoje kompetencje. Każda pielęgniarka też rozwija swoje umiejętności i też ona zdobywa w określonych kompetencjach swoje kwalifikacje, dlatego, że jeżeli pielęgniarka posiada specjalizację chirurgiczną, to nie możemy jej przenosić dlatego, że brakuje na internie pielęgniarek.

 

Czyli na to uelastycznianie, o którym mówi część dyrektorów szpitali, jak rozumiem, samorządu zgody nie będzie?

Nie będzie. Musimy pamiętać o jednej rzeczy, że my mamy zawód samodzielny, ale podlegający odpowiedzialności zawodowej, więc jeżeli będziemy sobie dowolnie przenosić pielęgniarkę z oddziału na oddział albo każdego dnia, bo takie pomysły rzeczywiście gdzieś tam w przestrzeni pojawiały się, to myślę, że pielęgniarka przychodząc do pracy nie będzie wiedziała, na który oddział pójdzie. Bezpieczeństwo pacjenta jest najważniejsze, a zanim pielęgniarka pozna topografię oddziału, to jest tak zwany okres adaptacyjny, więc w sytuacji zagrożenia pielęgniarka będzie sama zagubiona, więc również będzie jej bezpieczeństwo zagrożone. Więc na pewno my jako grupa zawodowa i nasze środowisko nie zgodzi się na taką elastyczność i dowolność przenoszenia pielęgniarek z oddziału na oddział w dowolny sposób.

Zobacz także:

Brak pielęgniarek w Polsce: MZ komentuje

Pielęgniarki w Polsce. Czy wciąż są niedoceniane?

Pielęgniarski protest: pod KPRM. Czy postulaty mają szanse?

#wywiad #pielęgniarki #samorząd zawodowy #wiceprezes #położne #grupy zawodowe
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Katarzyna Guziak

Komentarze

OSTATNIE WPISY

W sejmie o kształceniu kadr medycznych. Co proponuje resort zdrowia?
Czytaj więcej...
Lekarze: powrót ustnego PES i inne zmiany w egzaminie. Co nasz czeka?
Czytaj więcej...
Sejm. Ile kosztuje ból? Skuteczne leczenie naprawdę się opłaca
Czytaj więcej...
Lex szarlatan przyjęty. Rząd mocniej uderza w pseudomedycynę
Czytaj więcej...
Kadry: Jakub Gołąb zastępcą dyrektora komunikacji NFZ
Czytaj więcej...
Amerykanie i Chińczycy łączą siły. Powstanie 13 nowych leków
Czytaj więcej...
Wczesne wykrywanie raka płuca: zielone światło od MF
Czytaj więcej...
Akt o lekach krytycznych: jest porozumienie
Czytaj więcej...
Powołano komitet izb psychologów. Kto w nim zasiada?
Czytaj więcej...
Nowe życie znanych leków. Rusza duży program w USA
Czytaj więcej...
Wydarzenia w ochronie zdrowia: 12 maja 2026 r.
Czytaj więcej...
Pigułka dzień po: zmiana przepisów o sprzedaży bez lekarskiej recepty
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

congres
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl