Autor : Marcin Powęska
2026-09-09 15:00
Szybszy dostęp do nowych terapii, większa refundacja leków z apteki i dostawy zabezpieczone także na czas wojny. Taki zarys nowej Polityki Lekowej Państwa przedstawili w Karpaczu delegaci MZ. - Musimy odejść od tego paradygmatu, że zapobiegamy tylko niedoborom - mówiła wiceminister Katarzyna Kacperczyk. Mateusz Oczkowski przypominał jednak o ograniczeniach: - Oczekiwania są nieograniczone, natomiast zasoby systemu już nie.
Podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu Katarzyna Kacperczyk, wiceminister zdrowia, i Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji, przedstawili kierunki przygotowywanej Polityki Lekowej Państwa na lata 2027-2032. Co zakłada?
Katarzyna Kacperczyk podkreślała, że doświadczenia ostatnich lat wymagają szerszego spojrzenia na dostęp do leczenia.
- Polityka lekowa, nad którą pracujemy i którą będziemy przedstawiać, tak naprawdę zdecydowanie wykracza ponad to tradycyjne rozumienie polityki lekowej, które często sprowadzaliśmy do systemu refundacyjnego i do terapii, które wprowadzamy do systemu. Zarówno mówię o tych terapiach, które są w programach lekowych, ale też o tych, które mamy w refundacji aptecznej - mówiła.
Wymieniała pandemię COVID-19, wojnę w Ukrainie oraz nowe regulacje europejskie jako okoliczności, które zmieniają zadania państwa.
- Te wszystkie elementy sprawiają, że musimy trochę zmienić filozofię podejścia do polityki lekowej. Przede wszystkim w wymiarze organizacyjno-instytucjonalnym polityka lekowa przestała być polityką tylko ministra zdrowia. To, co dzisiaj Państwu zaprezentujemy, obejmuje różne instytucje, zarówno administracji państwowej, rządowej, ale też instytucje pozarządowe, instytucje podległe ministrowi zdrowia i instytucje podległe innym ministrom - zaznaczała wiceminister.
Jak wyjaśniała, potrzebne jest uporządkowanie współpracy i odpowiedzialności tych podmiotów. Szczególnie ważne ma być bezpieczeństwo lekowe.
- Musimy odejść od tego paradygmatu, że zapobiegamy tylko niedoborom, ale lepiej zarządzać całymi łańcuchami produkcyjnymi, łańcuchami dostaw i budować system odporny i niezależny. I to nie tylko na obecne czasy, na dziś, ale również na wypadek kryzysów i na wypadek wojny. To też będziemy w polityce lekowej podejmować - zapowiadała Kacperczyk.
Wiceminister zaznaczyła, że częścią tego bezpieczeństwa jest również funkcjonowanie aptek i hurtowni. Oczkowski w swoim wystąpieniu poruszał natomiast kwestie leków krytycznych, krajowych możliwości produkcyjnych i uporządkowania wsparcia finansowego rozproszonego między instytucjami.
Oczkowski rozpoczął od przypomnienia, dlaczego dostęp do kosztownego leczenia wymaga wspólnego finansowania.
- Myślę, że każdy wie i słyszał, że nasz system jest solidarnościowy, ale tak naprawdę kiedy zaczyna się i kończy nasza współodpowiedzialność? Myślę, że większość z nas o tym zapomina, że system musi być gotowy zawsze, wszędzie i naraz dla każdego pacjenta w Polsce, jeśli zaistnieje dana konieczność interwencji - mówił.
Wskazywał, że szczególnie wyraźnie widać to w programach lekowych i leczeniu chorób rzadkich, których kosztów pacjenci nie byliby w stanie samodzielnie ponieść. Jednocześnie opisywał oczekiwanie, by każda zarejestrowana terapia była od razu dostępna, niezależnie od miejsca leczenia.
- Ten dostęp powinien być wszędzie, niezależnie od miejsca, gdzie się znajduje. I te wszystkie terapie, które są dostępne, można z nich korzystać bez ograniczeń, u różnych świadczeniodawców i w różnych trybach. Niestety, oczekiwania są nieograniczone, natomiast zasoby systemu już nie - podkreślał.
Według danych przytoczonych przez dyrektora od września 2018 r. do refundacji wprowadzono 784 nowe technologie.
- To jest czterokrotnie więcej niż do momentu tworzenia tej polityki, gdy powstał system refundacyjny - mówił, odnosząc się do wcześniejszego dokumentu na lata 2018-2022 - mówił Oczkowski.
Nowa polityka ma więc odpowiadać zarówno na potrzebę udostępniania kolejnych terapii, jak i na pytanie, jak finansować oraz organizować leczenie już objęte refundacją.
Na pokazanym podczas wystąpienia slajdzie resort wskazał 5 celów dotyczących dostępności refundacyjnej. Polska ma znaleźć się w pierwszej dziesiątce państw UE pod względem udostępniania nowych terapii wg raportu W.A.I.T. W przypadku leków na choroby rzadkie i ultrarzadkie celem jest utrzymanie miejsca w tej grupie.
Pozostałe zamierzenia to zwiększenie dostępności leków biopodobnych - ze wskazanym na slajdzie poziomem 30 proc. - zwiększenie refundacji leków wydawanych w aptekach do poziomu 70 proc. oraz skrócenie procedowania wniosków refundacyjnych dla nowych terapii do 180 dni. Slajd nie wyjaśniał sposobu liczenia wskaźników procentowych; nie wynika z niego, że każdy lek miałby być refundowany w 70 proc.
Podstawą zmian mają być nowe przepisy dotyczące refundacji i recept oraz uporządkowanie finansowania. Kacperczyk zapowiadała szerszy przegląd dostępu do leków.
- Przegląd również wszystkich tych obszarów, które wiążą się z wydatkami płatnika, ale też z dostępnością leków dla pacjenta. Mamy na myśli, tak jak wspomniałam, tutaj zarówno programy lekowe, ale również refundację apteczną. To, czego też brakowało do tej pory w naszej polityce, to też rola zawodów medycznych w kształtowaniu polityki lekowej. W ostatnich latach wiele się zmieniło; część działań była już podejmowana, więc to też chcemy kompleksowo w polityce lekowej ukształtować - mówiła.
Na slajdzie poświęconym finansowaniu zaproponowano zwiększenie udziału refundacji w wydatkach na świadczenia gwarantowane. Zamiast określać maksymalne wydatki na leki procentowo, resort proponuje kilkuletni plan finansowy. Osobno miałyby być planowane środki na leki z apteki oraz na programy lekowe i chemioterapię.
Więcej pieniędzy na refundację miałoby pochodzić z rozliczeń z firmami farmaceutycznymi w ramach tzw. instrumentów dzielenia ryzyka. W prezentacji zapisano, że wpływy te powinny zwiększać budżet na leki, służyć bieżącemu opłacaniu leczenia ponad zakontraktowane limity w programach lekowych oraz zwiększać kontrakty na te programy.
Resort proponuje także wydzielenie pieniędzy na nowe programy lekowe, których nie było w pierwotnym planie finansowym NFZ, na bezpieczeństwo lekowe oraz na opiekę farmaceutyczną pomagającą pacjentom przestrzegać zaleceń dotyczących leczenia.
Wśród propozycji znalazła się również reforma ustawowego mechanizmu zwrotu części wydatków, określanego jako payback, oraz jego odrębne rozliczanie dla leków aptecznych i dla programów lekowych wraz z chemioterapią.
Inny slajd przedstawiał pomysły dotyczące przepisywania i wydawania leków. Wśród nich znalazło się powiązanie wystawiania i realizacji recept z indywidualnym kontem refundacyjnym pacjenta, obowiązkowy, ujednolicony zapis dawkowania oraz umieszczanie na recepcie kodu rozpoznanej choroby.
Wskazano też wprowadzenie Dobrej Praktyki Refundacyjnej, zmiany w uprawnieniach do wystawiania recept przez farmaceutów, pielęgniarki, położne i felczerów oraz "racjonalizację darmowych wykazów leków".
W programach lekowych resort proponuje ujednolicenie zasad kwalifikowania do leczenia, diagnostyki i monitorowania. Miejsce poszczególnych terapii w przebiegu leczenia miałby określać tzw. receptariusz refundacyjny. Lek i potrzebna do jego zastosowania diagnostyka miałyby być rozpatrywane równocześnie. MZ przewiduje również większe wykorzystanie leczenia ambulatoryjnego i bardziej elastycznych form opieki, z zachętami finansowymi dla placówek. Zakupy leków miałyby łączyć zamówienia centralne NFZ z zamówieniami poszczególnych świadczeniodawców.
Wśród propozycji finansowych znalazły się obowiązkowe limity wydatków, tzw. CAP-y dla nowych terapii niemających alternatyw oraz ocenianie ich wpływu na budżet w perspektywie 5 lat. Wskazano także płatności za straty technologiczne i leczenie działań niepożądanych związanych z nową terapią.
Zapłata za program lekowy miałaby następować po przekazaniu pełnych danych potrzebnych do oceny leczenia w rzeczywistej praktyce. Jednocześnie resort zaproponował ograniczenie nadmiarowego raportowania na rzecz zbierania informacji służących konkretnym celom.
Kacperczyk podkreślała, że przedstawione w Karpaczu założenia nie wyczerpują przygotowywanego dokumentu. Zapowiadała kolejne spotkania i dyskusje oraz dziękowała za uwagi nadesłane podczas prekonsultacji.
- Mogę zapewnić, że nie tylko Departament je czytał, ale ja też miałam osobiście dużą przyjemność i satysfakcję przeczytać wszystko, co Państwo nam zaproponowali. I naprawdę jest to budujące, bo to pokazuje, jak bardzo szereg podmiotów jest zaangażowanych i zainteresowanych, żeby ta polityka była ukształtowana w sposób odpowiedzialny i rzeczywiście budowała odporność całego systemu ochrony zdrowia - podsumowała wiceminister.
Czytaj także:
Budżet 2027: 274 mld zł na ochronę zdrowia
Leki z listy 65 plus nie wszystkie darmowe? MZ racjonalizuje wydatki
Partnerzy serwisu