Autor : Magdalena Gajownik
2026-04-08 16:23
Ratownicy medyczni będą mieli więcej czasu na obowiązkowe wyposażenie w kamizelki ochronne. NFZ zdecydował, że przesunie termin tłumacząc to wysokimi kosztami i postulatami samych dysponentów zespołów ratownictwa.
To jedna z tych decyzji, które wprost pokazują, jak bardzo system ratownictwa medycznego działa dziś pod presją kosztów. Narodowy Fundusz Zdrowia wydłużył czas na obowiązkowe doposażenie karetek w kamizelki szpikulco- i nożoodporne – nowy termin to koniec tego roku, choć pierwotnie miało to nastąpić znacznie szybciej. Zmiana została wprowadzona w nowym zarządzeniu prezesa NFZ i dotyczy jednego z kluczowych elementów wyposażenia zespołów ratownictwa medycznego, które zwłaszcza w ostatnim czasie mierzy się z agresją pacjentów. U uzasadnieniu do dokumentu NFZ napisał, że przesunięcie terminu to odpowiedź na sygnały środowiska ratowników.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników Medycznych napisał w mediach społecznościowych, że wprowadzenie kamizelek nożo- i szpikulcoodpornych dla ratowników wciąż rodzi sporo problemów w praktyce. Związkowcy zwracają uwagę, że choć pierwsze dostawy mają trafić do zespołów w najbliższym czasie, a do maja wszystkie karetki powinny być już wyposażone, to obowiązek ich posiadania zacznie być formalnie sprawdzany dopiero pod koniec roku. Ich zdaniem to pokazuje pewien chaos w przepisach. Podkreślają też, że pomysł, żeby zakładać kamizelki tylko w niebezpiecznych sytuacjach, nie zawsze ma sens, bo w wielu interwencjach po prostu nie ma na to czasu. Do tego dochodzą bardziej przyziemne problemy – kamizelki są ciężkie, mogą krępować ruchy, utrudniają kontakt z pacjentem, a w niektórych miejscach ratownicy mają je współdzielić, co budzi wątpliwości higieniczne. Związek zwraca też uwagę, że nie zawsze są dobrze dopasowane rozmiary.
Powód przesunięcia terminu jest jasno wskazany – pieniądze. Zakup kamizelek dla wszystkich zespołów ratownictwa to dla wielu podmiotów duże obciążenie finansowe, którego nie dało się szybko udźwignąć.
NFZ wprost przyznaje w uzasadnieniu, że: „wprowadzenie obowiązku wyposażenia ambulansu w kamizelki szpikulco- i nożoodporne stanowi znaczne obciążenie finansowe dla dysponentów zespołów ratownictwa medycznego”. Jednocześnie resort zdrowia deklaruje wsparcie i zapowiada, że będzie próbował przyspieszyć faktyczne dostarczenie sprzętu do końca maja – nawet mimo formalnego wydłużenia terminu.
Zmiany w zarządzeniu nie sprowadzają się tylko do kamizelek, bo NFZ przy okazji „posprzątał” też same przepisy. Wcześniej część zasad dotyczących wyposażenia i ubioru ratowników była wpisana w kilku różnych dokumentach naraz, jedne rzeczy powtarzały się w zarządzeniu NFZ, inne w rozporządzeniu ministra zdrowia. Co się zmieni? Z listy wymagań w zarządzeniu usunięto m.in. zapis o podstawowej odzieży ochronnej, bo te kwestie są już dokładnie opisane w osobnym rozporządzeniu dotyczącym umundurowania ratowników.
Czytaj także:
Partnerzy serwisu