Autor : Anna Gumułka
2024-05-09 12:13
Polki mają dzieci coraz później - mediana wieku kobiet rodzących wynosi obecnie 31 lat, wobec 26 w latach 1990-2000. - Z medycznego punktu widzenia byłoby najlepiej, gdyby pary zachodziły w ciążę między 20. a 25. rokiem życia, bo wtedy płodność jest największa i kobieta jest wtedy najlepiej przygotowana, żeby zajść w ciążę, donosić ciążę i urodzić zdrowe dziecko – nie pozostawia wątpliwości dr Michał Lubiński z Kliniki Leczenia Niepłodności Gyncentrum
W latach 1990-2022 odsetek kobiet rodzących w wieku co najmniej 30 lat podwoił się, w 2022 r. matki po trzydziestce stanowiły 55 proc. kobiet, które urodziły w tym roku dziecko – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Mediana wieku kobiet rodzących wynosi obecnie 31 lat, wobec 26 w latach 1990-2000. Zwłaszcza w dużych miastach coraz więcej par decyduje się na dziecko po 35. roku życia, a emocje na forach internetowych i nieprzychylne komentarze budzą przypadki matek w wieku okołomenopauzalnym. Co w dzisiejszych czasach oznacza termin „późne macierzyństwo”? Co się z nim wiąże z medycznego punktu widzenia? O tym rozmawiamy z ginekologiem i położnikiem Michałem Lubińskim z Kliniki Leczenia Niepłodności Gyncentrum w Warszawie.
W rozmowie z CowZdrowiu ekspert przypomina, że kobieta rodzi się z pewną pulą komórek jajowych, a jej zdolność do rozrodu powyżej 25. roku życia spada. - Z wiekiem komórki jajowe, które są w jajnikach, po prostu się starzeją. Następują procesy degeneracyjne, wynikiem czego te ciąże są obarczone większe ryzykiem. Ten proces jest szczególnie nasilony po 35. roku życia, stąd ciężarne pacjentki w wieku 35 lat i starsze są kierowane na badania prenatalne, finansowane przez NFZ. Mówimy przede wszystkim o większym ryzyku wad genetycznych zarodków, których efektem bywają z kolei wczesne poronienia – mówi.
Przypominamy także: Rusza nabór wniosków realizatorów rządowego in vitro
- Biologicznie nie ma raczej argumentów przemawiających za tym, żeby odwlekać decyzję o zachodzeniu w ciążę, ale nie samą biologią żyjemy. Różne inne czynniki wpływają na decyzję o posiadaniu potomstwa i one też są ważne – dodaje lekarz.
Najstarsze pacjentki, których ciąże prowadził, były w wieku okołomenopauzalnym, z reguły wtedy konieczne jest stosowanie technik wspomaganego rozrodu. – Ich motywacją jest oczywiście chęć posiadania dziecka. Czasem za tą decyzją stoi nowy partner, z którym pacjentka nie ma potomstwa, albo w ogóle wcześniej jej sytuacja życiowa była taka, że nie miała dzieci – wyjaśnia Michał Lubiński.
Wśród plusów późnego macierzyństwa wymienia większą świadomość przyszłych rodziców. - Na pewno pacjentki, które są starszymi mamami, dużą większą wagę przywiązują do tego, że są w ciąży, dużo lepiej się stosują do naszych zaleceń, przyjmują suplementację zgodnie z zaleceniami, lepiej dbają o dietę, bo to wszystko jest bardziej świadome – podkreśla.
Przypominamy także: Czworaczki z Lublina: przypadek jeden na 700 tys. porodów
Zwraca uwagę na fakt, że z wiekiem spada także płodność mężczyzn. – U panów proces spadku parametrów nasienia również postępuje z wiekiem, choć jest nieco mniej intensywny. Wiadomo, że jeśli współżyje para dwudziestolatków, to zajdą w ciążę zdecydowanie szybciej, niż para czterdziestolatków. To zawsze jest wypadkowa płodności pary, nie tylko jednego z partnerów. Szacuje się, że za niepłodność w 40 proc. odpowiadają kobiety, w 40 proc. mężczyźni, a w 20 proc. przypadków przyczyna jest nieznana – wskazuje Michał Lubiński.
Jego zdaniem coraz późniejsze rodzicielstwo jest znakiem naszych czasów. – Podejście społeczne do tego zjawiska oczywiście zmienia się w czasie. Wcześniej starsi rodzice bywali bardzo napiętnowani, obmawiani wśród sąsiedztwa, pacjentki skarżyły się z tego powodu. Myślę, że obowiązujący obecnie styl życia – odkładanie ciąży ze względu na karierę, potrzebę zapewnienia rodzinie lokum - powoduje, że wiek, w którym ludzie decydują się na dziecko, nadal będzie się zwiększał – podsumowuje Michał Lubiński.
Polecamy także:
Samorząd lekarski o znieczuleniu do porodu: współczynniki mogą pomóc