Autor : Marcin Powęska
2026-09-11 09:03
U trzyletniego chłopca z opornym na chemioterapię wątrobiakiem zarodkowym zniknęły przerzuty do płuc po dwóch podaniach eksperymentalnej terapii CAR-T. Pełna odpowiedź utrzymuje się od roku. To jednak wynik dotyczący jednego pacjenta, a nie dowód skuteczności leczenia w większej grupie dzieci.
Wątrobiak zarodkowy (hepatoblastoma) jest najczęstszym złośliwym nowotworem wątroby u dzieci. To jednak choroba rzadka, występująca głównie u najmłodszych pacjentów. Podstawą leczenia są chemioterapia, najczęściej oparta na cisplatynie, oraz całkowite usunięcie guza. W niektórych przypadkach konieczne jest przeszczepienie wątroby.
Chłopiec opisany przez badaczy z Baylor College of Medicine, Texas Children's Hospital i Seattle Children's Hospital miał duży guz wątroby oraz przerzuty w płucach. Przeszedł trzy linie chemioterapii. Chirurdzy usunęli pierwotny guz oraz dwie zmiany przerzutowe w płucach. Mimo leczenia pojawił się kolejny przerzut do płuca. Nowotwór nie reagował już na chemioterapię. Dziecko zakwalifikowano więc do eksperymentalnego badania CARE.
Przypomnijmy, że terapia CAR-T polega na wykorzystaniu limfocytów T, czyli komórek układu odpornościowego pacjenta. Po pobraniu są one modyfikowane w laboratorium tak, aby otrzymały receptor rozpoznający określone białko na komórkach nowotworowych. Następnie namnożone komórki podaje się pacjentowi.
W badaniu CARE celem jest glipikan 3 (GPC3). To białko występuje na powierzchni komórek wielu wątrobiaków zarodkowych i niektórych innych guzów litych. Jego obecność w zdrowych tkankach po urodzeniu jest ograniczona, dlatego może być wykorzystywane jako cel leczenia.
Komórki zastosowane u chłopca wyposażono nie tylko w receptor rozpoznający GPC3. Zmodyfikowano je także tak, aby wytwarzały interleukiny 15 i 21 - białka wspierające działanie układu odpornościowego. To istotne, ponieważ terapie CAR-T sprawdzają się przede wszystkim w nowotworach krwi. W guzach litych zmodyfikowanym limfocytom trudniej dotrzeć do komórek nowotworowych.
Komórki otrzymały również awaryjny mechanizm bezpieczeństwa oparty na indukowalnej kaspazie 9. W razie poważnych działań niepożądanych lekarze mogą uruchomić ten mechanizm i doprowadzić do zniszczenia podanych limfocytów.
Chłopiec otrzymał dwie infuzje komórek CAR-T w odstępie 8 tygodni. Leczenie przeprowadzono ambulatoryjnie.
Po pierwszym podaniu badania obrazowe wykazały częściową odpowiedź (zmniejszenie zmiany w płucu). Po drugiej infuzji przerzut przestał być widoczny. Ponieważ guz wątroby i dwie wcześniejsze zmiany w płucach zostały wcześniej usunięte chirurgicznie, oznaczało to brak wykrywalnej choroby nowotworowej.
U dziecka nie wystąpił zespół uwalniania cytokin, czyli gwałtowna reakcja zapalna będąca jednym z możliwych powikłań terapii CAR-T. Nie zaobserwowano również toksyczności ograniczającej dawkę. Informacje te dotyczą jednak jednego pacjenta i nie wystarczają do ogólnej oceny bezpieczeństwa leczenia.
Pełna odpowiedź utrzymywała się przez co najmniej rok. Przypadek opisano w New England Journal of Medicine i może stać się on fundamentem dla przyszłych terapii.
Pełna odpowiedź oznacza, że dostępne badania nie wykrywają nowotworu. Nie daje jednak pewności, że w organizmie nie pozostały pojedyncze komórki nowotworowe. Nie wiadomo też, czy choroba nie wróci po dłuższym czasie.
Nie można również ustalić na podstawie tego przypadku, ilu innych pacjentów zareaguje podobnie. Nowotwory różnią się m.in. ilością GPC3 na powierzchni komórek i podatnością na działanie układu odpornościowego. Przed zastosowaniem takiej terapii trzeba potwierdzić obecność jej celu w materiale pobranym z guza.
CARE jest badaniem pierwszej fazy i objęło ok. 24 pacjentów z nawrotowymi lub opornymi na leczenie guzami litymi wykazującymi obecność GPC3. Obejmuje m.in. nowotwory wątroby, niektóre mięsaki, guzy Wilmsa i guzy pęcherzyka żółtkowego. Na tym etapie badacze sprawdzają przede wszystkim bezpieczeństwo kolejnych dawek, czas utrzymywania się komórek w organizmie oraz działania niepożądane. Ocena skuteczności jest wstępna. Nie ma grupy kontrolnej pozwalającej porównać terapię z innym leczeniem.
Czytaj także:
Partnerzy serwisu