Autor : Marcin Powęska
2026-03-26 09:40
FDA zatwierdziła lek na zespół Huntera, który po raz pierwszy ma działać także w mózgu. Dla pacjentów to ważne, bo właśnie objawy neurologiczne są dziś największym problemem w tej chorobie.
Amerykańska Food and Drug Administration zatwierdziła lek AVLAYAH (tividenofusp alfa) opracowany przez Denali Therapeutics. To pierwsza nowa opcja leczenia zespołu Huntera od prawie 20 lat.
Lek przeznaczony jest dla dzieci z objawami neurologicznymi lub w fazie przedobjawowej, pod warunkiem wdrożenia leczenia przed zaawansowanym uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego. Zgoda FDA ma charakter warunkowy i opiera się na tzw. wskaźniku zastępczym, co oznacza, że dalsze badania będą musiały potwierdzić realną korzyść kliniczną dla pacjentów.
Zespół Huntera to rzadka, sprzężona z chromosomem X choroba genetyczna, wynikająca z niedoboru enzymu iduronian-2-sulfatazy (IDS). Jego brak uniemożliwia rozkład glikozaminoglikanów (GAG), które stopniowo odkładają się w komórkach organizmu. Proces ten prowadzi do wielonarządowego uszkodzenia, obejmującego układ sercowo-naczyniowy, oddechowy i kostny, ale to zajęcie mózgu ma najbardziej dramatyczne konsekwencje kliniczne.
U znacznej części pacjentów rozwija się postępujące pogorszenie funkcji poznawczych, zaburzenia zachowania oraz utrata zdolności komunikacji i samodzielnego poruszania się. Choroba zaczyna się wcześnie i postępuje nieubłaganie, a dostępne dotąd leczenie - choć poprawiało funkcjonowanie narządów obwodowych - nie wpływało istotnie na przebieg zmian neurologicznych.
Kluczowym ograniczeniem dotychczasowych terapii była bariera krew-mózg, która skutecznie blokuje przenikanie dużych cząsteczek, w tym enzymów stosowanych w terapii zastępczej. To właśnie ona sprawiała, że leczenie nie docierało do ośrodkowego układu nerwowego, gdzie dochodzi do najpoważniejszych uszkodzeń.
AVLAYAH została zaprojektowana jako odpowiedź na ten problem. To pierwsza zatwierdzona terapia wykorzystująca receptor transferryny (TfR) do transportu leku przez barierę krew-mózg. W praktyce oznacza to wykorzystanie naturalnego mechanizmu transportowego komórek, tzw. transcytozy receptorowej (RMT) do "przeniesienia" enzymu IDS do mózgu.
Lek jest połączeniem enzymu IDS z autorską platformą TransportVehicle, opracowaną przez Denali. Znaczenie tej technologii wykracza poza samą MPS II. Przez lata jednym z największych wyzwań w neurologii było dostarczenie leków biologicznych do mózgu w sposób skuteczny i powtarzalny. Jeśli podejście Denali okaże się trwałe, może znaleźć zastosowanie w leczeniu innych chorób spichrzeniowych, ale także chorób neurodegeneracyjnych, które dotykają milionów pacjentów na całym świecie.
Podstawą decyzji FDA były wyniki badania fazy 1/2, w którym oceniano wpływ terapii na poziom siarczanu heparanu w płynie mózgowo-rdzeniowym. Jest to najważniejszy biomarker choroby, bezpośrednio związany z jej patofizjologią.
Po 24 tygodniach leczenia odnotowano średnio 91-procentowy spadek poziomu tego związku względem wartości wyjściowych. Co istotne, aż 93 proc. pacjentów osiągnęło poziomy mieszczące się w zakresie obserwowanym u osób zdrowych. Najczęściej zgłaszanym działaniem niepożądanym były reakcje związane z infuzją, co jest typowe dla terapii enzymatycznych.
FDA przyznała zgodę w trybie przyspieszonym, opierając się na biomarkerze uznanym za "racjonalnie przewidujący korzyść kliniczną". To ważny, ale nie ostateczny krok. Aby utrzymać rejestrację, producent musi wykazać, że zmiany biochemiczne przekładają się na realne spowolnienie lub zahamowanie objawów neurologicznych. Temu celowi służy trwające globalne badanie fazy 2/3 COMPASS, które obejmuje szerszą populację pacjentów, w tym młodych dorosłych. To właśnie jego wyniki zdecydują, czy AVLAYAH stanie się nowym standardem leczenia.
Czytaj także:
Partnerzy serwisu