Autor : Aleksandra Kurowska
2026-01-16 09:29
Zebrały się i opuściły pracę w akcie protestu przeciw za niskim pensjom i złym warunkom pracy. Chcą też lepszej opieki medycznej dla siebie i swoich rodzin. 15 tys. pielęgniarek w Nowym Jorku od poniedziałku prowadzi strajk. Nawet 9 tys. dolarów tygodniowo dostają od zdesperowanych placówek te pielęgniarki, które decydują się na dojazdy i pracę mimo strajku tej grupy zawodowej.
Stowarzyszenie Szpitali Greater New York oszacowało, że szpitale miejskie wydały ponad 100 mln dolarów ze względu na strajk, a NewYork-Presbyterian - 60 mln dolarów, a budżety placówek i bez tego były w złej kondycji.
Jak podaje agencja Bloomberg, 9006 dolarów tygodniowo "łamistrajkom" oferuje Continuum Health Center za przyjazd do Nowego Jorku i wzięcie pięciu 12-godzinnych dyżurów. To prawie trzykrotność średniej pensji w tym mieście.
Strajkujące pielęgniarki twierdzą, że zasługują na lepsze warunki pracy i lepszą opiekę zdrowotną dla siebie i swoich rodzin, ale także dla wszystkich pacjentrów. Ale pojawiają się też kwestie płacowe. Jak poinformował dziennik „NewYork-Presbyterian” organizacja pielęgniarek Stanu Nowy Jork (NYS) zaproponowała podwyżkę płac o około 25 proc., co w ciągu najbliższych trzech lat dałoby ponad 2 mld dolarów.
Z kolei Stacja NBC podaje, że Stowarzyszenie Pielęgniarek Stanu Nowy Jork od czwartku wieczorem zaczęło spotkania z przedstawicielami szpitali.
Każda z placówek medycznych prowadzi ze związkiem niezależne negocjacje, ale nie każdy szpital zarządzany przez trzy systemy opieki zdrowotnej jest objęty strajkiem.
Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl
Partnerzy serwisu