Autor : Agata Szczepańska
2024-05-29 11:27
O naszych stopach pamiętamy najczęściej wtedy, gdy zaczną nas boleć. I wtedy pojawia się pytanie, dokąd się udać po pomoc. Najczęściej myślimy o ortopedzie. Nie zawsze jednak trzeba od razu iść do lekarza specjalisty. Najpierw ze swoim problemem możemy zwrócić się do podiatry. To nie tylko nowo uregulowany, ale wręcz nowy zawód medyczny.
W kolejnym odcinku podcastu CowZdrowiu.pl o zawodach uregulowanych ustawą o niektórych zawodach medycznych, przedstawiamy profesję podiatry.
Formalnie podiatrów w Polsce jeszcze nie ma, choć ustawa powołująca ten zawód obowiązuje od 26 marca br. Od tego dnia osoby, które skończyły odpowiednie kursy zagranicą, mają prawo wykonywania tego zawodu. Ale najpierw muszą albo nostryfikować swoje dyplomy albo się doszkolić. W tym roku w Polsce mają ruszyć pierwsze studia dla tych, którzy chcą wykonywać zawód podiatry.
Co ciekawe, od kilku lat działają w Polsce podolodzy, związani są z branżą fryzjersko-kosmetyczną. To jednak inna profesja niż podiatrzy.
– Problem polega na tym, że w Polsce stopy traktowane były po „macoszemu” i tak naprawdę nie miał się kto nimi zajmować – mówi w podcaście CowZdrowiu.pl Leszek Lisowski, podolog i podiatra ze Stowarzyszenia Podiatrów i Podolgów. – Dlatego na początku pojawiła się podologia, która została wprowadzano do „tylnymi drzwiami”, bo do roku 2021 nie było w Polsce prawie żadnego kształcenia podologów. Można było sobie zrobić kursy i na przykład hutnik po kursie mógł odtworzyć gabinet i być podologiem. Nie było nad tym żadnej kontroli. Obecnie jest prowadzone kształcenie branżowe dwuletnie i mamy pierwszych podologów, którzy skończyli szkoły, zdali egzamin państwowy i są wpisani do rejestru podologów – dodaje.
Przypominamy: Zawody medyczne: ustawa wchodzi w życie. Co z rozporządzeniami?
Tymczasem, jak podkreśla nasz rozmówca, chorób dotyczących stóp jest bardzo dużo i zawód podologa nie wystarczy, by pomóc wszystkim pacjentom. – Wszelkiego rodzaju zwyrodnienia prowadzą do bólu, więc podiatra zajmuje się leczeniem bólu, ale także wzrastaniem paznokci, ostrogami piętowymi itd. Do mojego gabinetu codziennie trafiają ludzie przede wszystkim z bólem i tym ludziom trzeba pomóc – mówi Leszek Lisowski.
Do podiatry będzie mógł zgłosić się np. pacjent z zespołem stopy cukrzycowej. - Miałem taki przypadek, gdy syn przyprowadził do mnie do gabinetu mamę z podejrzeniem odciska na palcu. Jak się okazało, to była martwica, kość była na wierzchu, bo pani miała zaawansowaną cukrzycę, więc jedyne, co mogłem zrobić w takim przypadku to zabezpieczyć ranę i odesłać państwa do szpitala. Jako podolog nie mogłem zrobić więcej. Natomiast jako podiatra będę mógł w takiej sytuacji interweniować, oczyścić ranę, zabezpieczyć ją odpowiednimi opatrunkami celowanymi, włączyć leczenie i kontrolować pacjenta – podkreśla w rozmowie z CowZdrowiu.pl. Leszek Lisowski.
Jak dodaje, podiatra będzie mógł wykorzystywać w pracy narzędzia chirurgiczne, typu skalpel, łyżeczka chirurgiczna. Takich kompetencji ani uprawnień nie ma podolog.
Zapraszamy do słuchania tego oraz poprzednich odcinków naszej serii o "nowych" zawodach medycznych, w serwisach Spotify, Apple Podcasts oraz w najpopularniejszych aplikacjach do słuchania podcastów.
Poprzednie odcinki naszego cyklu:
Zastępczyni redaktor naczelnej; specjalizuje się w tematach związanych z prawem medycznym i procesem legislacyjnym, szczególnie zainteresowana psychiatrią. Wcześniej dziennikarka i redaktorka w Dzienniku Gazecie Prawnej oraz Polskiej Agencji Prasowej. Kontakt: agata.szczepanska@cowzdrowiu.pl