Autor : Marcin Powęska
2026-04-14 09:12
Od 14 kwietnia zmienia się skład zestawu przeciwwstrząsowego w placówkach ambulatoryjnych. Ministerstwo Zdrowia porządkuje przepisy, ale lekarze rodzinni alarmują: część nowych obowiązków może być trudna do wdrożenia w codziennej praktyce. Wątpliwości budzi przede wszystkim obowiązek zapewnienia dostępu do tlenu.
14 kwietnia zaczynają obowiązywać zmiany w rozporządzeniu Ministra Zdrowia dotyczące składu zestawu przeciwwstrząsowego, czyli podstawowego wyposażenia wykorzystywanego w stanach nagłego zagrożenia życia w placówkach ambulatoryjnych.
Nowelizacja aktualizuje listę produktów leczniczych i wyrobów medycznych, które muszą znajdować się w takich zestawach, a także różnicuje ich zakres w zależności od rodzaju udzielanych świadczeń. W praktyce oznacza to konieczność przeglądu wyposażenia i dostosowania go do nowych wymogów przez przychodnie i gabinety w całej Polsce.
Środowisko lekarzy rodzinnych przyznaje, że część zmian jest potrzebna. Jak wskazuje Wojciech Pacholicki, wiceprezes Federacji Porozumienia Zielonogórskiego, usunięcie niektórych preparatów z wykazu to długo oczekiwany ruch:
- Pozytywnie oceniamy fakt, że z wykazu usunięto część preparatów, których obecność w ambulatoryjnych placówkach od dawna budziła wątpliwości praktyczne i organizacyjne. To krok w stronę lepszego dostosowania przepisów do realiów codziennej praktyki świadczeniodawców - mówi.
Jednocześnie nowelizacja wprowadza nowe obowiązki związane z zapewnieniem określonych produktów leczniczych i wyrobów medycznych w zależności od miejsca oraz charakteru udzielanych świadczeń. Dla wielu placówek oznacza to konieczność szybkiego przeorganizowania zaplecza technicznego i organizacyjnego.
Najwięcej kontrowersji budzi obowiązek zapewnienia dostępu do tlenu. Z perspektywy bezpieczeństwa pacjenta to rozwiązanie trudne do zakwestionowania, ale jego wdrożenie w praktyce okazuje się znacznie bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać. Trzeba pamiętać, że to nie tylko zakup samej butli.
- Trzeba jeszcze zapewnić prawidłowe przechowywanie, serwisowanie i bieżącą obsługę. W wielu przypadkach dochodzą do tego bardzo przyziemne, ale realne problemy organizacyjne. Są placówki, do których zwyczajnie nie ma możliwości technicznego dowozu butli przez specjalistyczny transport obsługujący gazy medyczne. I to są kwestie, które trzeba brać pod uwagę przy tworzeniu takich przepisów - przekonuje wiceprezes.
Federacja podkreśla, że bezpieczeństwo pacjentów pozostaje absolutnym priorytetem. Jednocześnie zwraca uwagę, że każda zmiana organizacyjna w ochronie zdrowia powinna uwzględniać realne warunki funkcjonowania placówek.
Nie wszystkie poradnie działają w nowoczesnych, dużych budynkach z pełnym zapleczem technicznym. W wielu przypadkach oznacza to konieczność zmierzenia się z dodatkowymi barierami logistycznymi i organizacyjnymi.
Dlatego lekarze POZ podkreślają, że w przypadku takich zmian nie wystarczy słuszny cel. Równie ważne jest to, w jaki sposób nowe obowiązki są wprowadzane i czy uwzględniają realia codziennej pracy poradni. Dobre przepisy to nie tylko trafne założenia na papierze, ale też takie, które da się rzeczywiście wdrożyć - niezależnie od warunków lokalowych i organizacyjnych placówki.
Czytaj także:
Partnerzy serwisu