Autor : Marcin Powęska
2026-06-02 16:51
Czerniak wykryty i usunięty chirurgicznie wcale nie oznacza końca problemów. U części pacjentów nowotwór wraca, często w postaci przerzutów. Nowe wyniki pokazują jednak, że spersonalizowana terapia mRNA może znacząco zmniejszyć to ryzyko. O badaniu napisał w mediach społecznościowych Bartosz Fiałek.
Podczas kongresu ASCO 2026 Moderna i Merck zaprezentowały pięcioletnie wyniki badania KEYNOTE-942, w którym oceniano eksperymentalną terapię intismeran autogene (mRNA-4157/V940) w połączeniu z pembrolizumabem (Keytruda) u pacjentów z czerniakiem III lub IV stopnia po całkowitym usunięciu guza.
Najważniejszy wniosek: po ponad 60 miesiącach obserwacji terapia skojarzona zmniejszała ryzyko nawrotu choroby lub zgonu o 49 proc. w porównaniu z samym pembrolizumabem. Efekt ten utrzymał się praktycznie na takim samym poziomie jak podczas wcześniejszych analiz po 3 latach obserwacji. Jeszcze ciekawiej wygląda analiza dotycząca tzw. przerzutów odległych. Ryzyko ich pojawienia się lub zgonu było niższe aż o 59 proc. w grupie otrzymującej terapię mRNA.
Choć w mediach często pojawia się określenie "szczepionka przeciwnowotworowa", w rzeczywistości mówimy o czymś znacznie bardziej złożonym.
Intismeran autogene to spersonalizowana terapia mRNA projektowana indywidualnie dla każdego pacjenta. Naukowcy najpierw analizują materiał genetyczny usuniętego nowotworu, identyfikując charakterystyczne mutacje. Następnie tworzą cząsteczkę mRNA zawierającą instrukcje dotyczące nawet 34 specyficznych neoantygenów występujących w danym guzie. Po podaniu preparatu układ odpornościowy uczy się rozpoznawać komórki nowotworowe i skuteczniej je zwalczać.
Pembrolizumab pełni natomiast rolę immunoterapii odblokowującej naturalną odpowiedź organizmu. Połączenie obu metod ma nie tylko pobudzić limfocyty do działania, ale także utrzymać ich aktywność przez dłuższy czas.
Na nowe wyniki zwrócił uwagę również Bartosz Fiałek. W opublikowanym wpisie podkreślił, że nie chodzi o uniwersalną szczepionkę przeciw nowotworom, lecz o terapię szytą na miarę konkretnego pacjenta i konkretnego guza.
Lekarz przypomniał, że połączenie pembrolizumabu z intismeranem autogene pozwoliło nie tylko ograniczyć ryzyko nawrotu choroby, ale także znacząco zmniejszyć ryzyko wystąpienia przerzutów odległych. Zwrócił uwagę, że są to dane obejmujące aż pięć lat obserwacji, co w onkologii ma szczególne znaczenie przy ocenie trwałości efektu terapeutycznego.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC) każdego roku na świecie rozpoznaje się ponad 330 tys. nowych przypadków czerniaka, a choroba odpowiada za blisko 60 tys. zgonów rocznie. W Polsce diagnozę słyszą ok. 4000 osób rocznie, a ponad 1300 pacjentów umiera z jego powodu. Choć czerniak stanowi niewielki odsetek wszystkich nowotworów skóry, odpowiada za większość związanych z nimi zgonów. Wynika to z jego dużej skłonności do tworzenia przerzutów i szybkiego rozsiewu do innych narządów.
Pięcioletnie wyniki KEYNOTE-942 nie oznaczają jeszcze, że spersonalizowane terapie mRNA staną się nowym standardem leczenia - trwają już badania III fazy. Merck testuje ją również w innych nowotworach, m.in. raka płuca, pęcherza moczowego i nerki.
Czytaj także:
Immunoterapia zmienia onkologię. Pacjenci żyją nawet dekadę
15 lat badań i wyczekiwana odpowiedź: ten nowotwór jest wyleczalny