Autor : Marcin Powęska
2026-08-03 09:28
Choroba Alzheimera może rozwijać się inaczej, niż dotąd zakładano. Naukowcy z USA opisali nieznaną wcześniej zmianę w mózgu, która pojawia się już na wczesnym etapie. Odkrycie wskazuje nowy kierunek badań nad leczeniem.
Charakterystycznymi zmianami obserwowanymi w mózgach chorych na alzheimera są płytki beta-amyloidu oraz splątki białka tau. Z czasem przyczyniają się one do uszkodzenia i obumierania komórek nerwowych. Badacze z University of Minnesota i amerykańskich National Institutes of Health odkryli jednak jeszcze jeden rodzaj patologicznej struktury. Nazwali je płytkami mitochondrialnymi, ponieważ tworzą je nagromadzone mitochondria - elementy komórek odpowiedzialne przede wszystkim za produkcję energii. Zmiany wykryto w dwóch mysich modelach choroby oraz w pośmiertnie pobranej tkance mózgowej osób z alzheimerem. Wyniki opublikowano w czasopiśmie Nature Neuroscience.
W zdrowej komórce uszkodzone mitochondria są usuwane w procesie nazywanym mitofagią. W badanych mózgach mechanizm ten nie działał prawidłowo. Mitochondria gromadziły się w wypustkach neuronów, a lizosomy, czyli komórkowy system usuwania odpadów, nie były w stanie skutecznie ich rozłożyć.
Płytki mitochondrialne pojawiały się niezależnie od złogów beta-amyloidu, także na wczesnych etapach choroby. Z czasem oba rodzaje zmian często występowały obok siebie i tworzyły mieszane płytki. W nowych strukturach stwierdzono również dużo białka prekursorowego amyloidu, z którego powstaje beta-amyloid. Może to oznaczać, że zaburzenia związane z mitochondriami uczestniczą w rozwoju późniejszych zmian typowych dla alzheimera.
W przeciwieństwie do klasycznych płytek amyloidowych, odkładających się poza komórkami, nowe struktury powstają w obrębie neuronów i mogą bezpośrednio zaburzać ich pracę. To właśnie dlatego naukowcy traktują je jako potencjalny cel przyszłego leczenia.
Na obecnym etapie nie wiadomo, czy zablokowanie powstawania płytek mitochondrialnych zahamuje rozwój choroby u ludzi. Badanie przeprowadzono głównie na zwierzętach, natomiast część dotycząca człowieka opierała się na analizie pośmiertnej tkanki mózgowej niewielkiej grupy dawców. Nie był to eksperyment kliniczny i nie testowano w nim żadnego leku.
Kolejnym krokiem ma być znalezienie biomarkerów pozwalających wykrywać płytki mitochondrialne u żyjących pacjentów. Badacze chcą także rozpocząć poszukiwania substancji, które zapobiegałyby ich gromadzeniu. Dopiero takie prace pokażą, czy odkrycie można przełożyć na diagnostykę albo terapię.
W Polsce z demencją żyje ok. 600 tys. osób, a blisko 400 tys. z nich ma chorobę Alzheimera - wynika z danych opublikowanych we wrześniu 2025 r. Są to jednak wartości szacunkowe, ponieważ wiele przypadków przez lata pozostaje nierozpoznanych.
Z kolei według raportu Najwyższej Izby Kontroli, opublikowanego w maju 2026 r., pod koniec 2024 r. zdiagnozowaną chorobę Alzheimera miało 226 tys. osób. Dwa lata wcześniej było ich 218 tys. Różnica między danymi rejestrowymi a szacunkami pokazuje, jak wielu chorych może nie mieć postawionej diagnozy. Problem będzie narastał wraz ze starzeniem się społeczeństwa. W 2023 r. w Polsce mieszkało 9,9 mln osób po 60. roku życia. Według prognozy GUS w 2060 r. będzie ich 11,9 mln, czyli 38,5 proc. mieszkańców kraju.
Czytaj także:
Nawet 45 proc. przypadków otępienia można opóźnić. Nowe wytyczne WHO