Autor : Aleksandra Kurowska
2026-01-30 09:42
20,9 zł to nie stawka całodobowa tylko dodatek do tego, co szpitale już wydawały na jedzenie. Chodzi o to by karmiły lepiej, miały pieniądze na wodę, ale też na specjalistów, którzy pomagają np. pacjentom mającym trudności w połykaniu. Nowy standard żywienia wchodzi w miejsce „Dobrego posiłku” w szpitalu. Teraz będzie nie w wybranych placówkach a wszędzie. Średnio wydawać będą ok. 64 zł na pacjenta dziennie - wynika z szacunków.
Jak podał prezes Daniel Rutkowski, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji przeszacowała około 900 procedur medycznych związanych z pobytem pacjentów w szpitalu tak, by dziennie na pacjentów było dodatkowe 20,9 zł na pacjenta na polepszenie żywienia. Za kobiety w ciąży stawka jest o kilka złotych wyższa. Standard żywienia wszedł od 1 stycznia tego roku. Przepisy zarządzenia NFZ są jeszcze konsultowane. Większość kończy się dziś.
Filip Nowak, prezes NFZ podkreślił, że pacjent będzie miał lepszy posiłek nie przypadkowo – zależnie do jakiego szpitala trafi, ale wszędzie. -895 mln zł to szacowany koszt wdrożenia nowego standardu żywienia – podkreślał.
-Finansowanie będzie od początku roku, czyli od stycznia, żeby nie było przerwy u świadczeniodawców, którzy zapewniają ten standard już teraz – mówi Filip Nowak. To oznacza, że będą korekty m.in. w sieci szpitala.
Według danych Agencji wydatki w szpitalach na żywienie ma ogromną rozpiętość - od ok. 17 zł do ponad 80 zł.
Przedstawiciele NFZ podkreślali też, że 25 zł z pilotażu nie było w pełni wydawane. 7 proc. placówek w pilotażu zwiększyło wydatki na żywienie o 25 zł lub więcej. Ale zdecydowana większość, bo aż 93 proc. placówek wydawała mniej niż dostawała. Nie powinno to dziwić, szefowie szpitali nie kryli, że łatają z tych pieniędzy częściowo budżety (wydawały ze swojej części mniej na żywienie niż przed pilotażem).
Prezes Rutkowski odniósł się do padających postulatów, że może warto żywienie opłacać jednak osobno, znaczonymi pieniędzmi. Podkreślał, że takich rozwiązań nie stosuje się nie tylko w Polsce ale też w innych krajach, bo równie dobrze można by wyłączać płace, różne usługi, płacąc osobno. -Jest to droga donikąd – mówił Rutkowski. A Nowak dodał, że nie można też menadżerom aż tak ograniczać działania, mówiąc na co mają poszczególne pieniądze dokładnie wydawać.
Czytaj także:
To badanie nie zawsze ma sens. AOTMiT mówi jasno
Świętochłowice sprzedadzą szpital, by uratować go przed upadkiem
Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl
Partnerzy serwisu