Autor : Marcin Powęska
2026-06-02 14:11
W Afryce trwa największa od lat epidemia wywołana przez wirusa Ebola Bundibugyo. Nie ma na nią ani zatwierdzonej szczepionki, ani skutecznego leku. Międzynarodowa organizacja CEPI uruchomiła program przyspieszonego rozwoju trzech różnych szczepionek.
CEPI (Coalition for Epidemic Preparedness Innovations) ogłosiła przyspieszenie prac nad trzema eksperymentalnymi szczepionkami przeciw szczepowi Bundibugyo wirusa Ebola (BDBV). Jest to konsekwencja epidemii w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie, której daleko jest do opanowania.
Według CEPI odnotowano już ponad 900 podejrzewanych przypadków zakażenia i ponad 220 podejrzewanych zgonów. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała sytuację za zagrożenie zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym (PHEIC), natomiast Africa CDC ogłosiło stan zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego na poziomie całego kontynentu. To trzecie największe ognisko chorób wywołanych przez filowirusy w historii.
Choć większość osób kojarzy Ebolę z epidemiami wywoływanymi przez szczep Zaire, rodzina tych wirusów jest bardziej zróżnicowana. Wirus Bundibugyo został po raz pierwszy zidentyfikowany w Ugandzie w 2007 r. podczas lokalnej epidemii w dystrykcie Bundibugyo, od którego wziął swoją nazwę.
Objawy zakażenia są podobne do tych obserwowanych przy innych odmianach Eboli. Choroba zwykle rozpoczyna się od wysokiej gorączki, osłabienia, bólów mięśni i głowy. W cięższych przypadkach dochodzi do uszkodzenia narządów wewnętrznych, zaburzeń krzepnięcia oraz krwawień. Według szacunków śmiertelność zakażenia może sięgać nawet 40 proc. Istniejące szczepionki przeciwko szczepowi Zaire nie działają na wariant Bundibugyo.
CEPI zdecydowało się równolegle wesprzeć trzy różne projekty szczepionek. Organizacja przeprowadziła globalny przegląd wszystkich rozwijanych kandydatów oraz konsultacje z WHO, Africa CDC, organizacją Gavi, francuską agencją ANRS-MIE oraz krajami dotkniętymi epidemią. Każda z wybranych szczepionek wykorzystuje inną, wcześniej zweryfikowaną technologię. Chodzi o zwiększenie szans na szybkie uzyskanie skutecznego preparatu.
Pierwszym projektem jest kandydat rozwijany przez organizację IAVI. CEPI przeznaczyło na początkowy etap prac do 3,2 mln dol.
Szczepionka wykorzystuje platformę rVSV, na której opiera się istniejąca i stosowana szczepionka przeciw szczepowi Zaire. Jedną z największych zalet tej technologii jest możliwość uzyskania szybkiej ochrony już po pojedynczej dawce.
Największe finansowanie otrzymała amerykańska Moderna. CEPI zadeklarowało wsparcie sięgające nawet 50 mln dol. Pieniądze mają zostać przeznaczone zarówno na badania przedkliniczne, jak i badania kliniczne fazy 1. Co ważne, równolegle mają być produkowane dawki szczepionki, tak aby w przypadku pozytywnych wyników pierwszych badań można było natychmiast rozpocząć duże badania fazy 2 i 3.
Kandydat Moderny wykorzystuje technologię mRNA, która została szeroko sprawdzona podczas pandemii COVID-19. Firma posiada już doświadczenie w opracowywaniu szczepionek przeciw spokrewnionym wirusom z rodziny filowirusów.
Trzecim projektem jest szczepionka opracowywana przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Produkcją zajmie się Serum Institute of India, największy producent szczepionek na świecie. CEPI przeznaczyło na ten program do 8,6 mln dol. Finansowanie obejmie badania przedkliniczne, przygotowanie materiału biologicznego niezbędnego do produkcji szczepionki oraz wytworzenie dawek przeznaczonych do badań klinicznych.
Preparat opiera się na platformie ChAdOx1, tej samej, która została wykorzystana przy opracowaniu szczepionki Oxford-AstraZeneca przeciw COVID-19.
CEPI podkreśla, że działania nie ograniczają się wyłącznie do finansowania samych szczepionek. Organizacja uruchomiła już sieć laboratoriów, partnerów klinicznych i producentów, którzy mają pomóc w szybkim przeprowadzeniu badań. Trwają również rozmowy z regulatorami dotyczące potencjalnych ścieżek przyspieszonej rejestracji preparatów. W działania zaangażowane są również WHO, Gavi, Bank Światowy oraz instytucje finansujące rozwój systemów ochrony zdrowia.
Czytaj także: