Autor : Magdalena Gajownik
2026-03-11 17:13
E-papierosy i podgrzewany tytoń zagrażają zdrowiu młodych: Polskie Towarzystwo Onkologiczne i Kardiologiczne ostrzegają, że popularne „mniej szkodliwe” produkty nikotynowe nie są bezpieczne, wprowadzają w błąd i przyczyniają się do uzależnienia dzieci i nastolatków.
Polskie Towarzystwo Onkologiczne i Polskie Towarzystwo Kardiologiczne opublikowały wspólne stanowisko w sprawie e-papierosów, systemów podgrzewania tytoniu (HTP) i saszetek nikotynowych. Podkreślają, że popularne produkty tytoniowe i nikotynowe nie są „mniej szkodliwą alternatywą” dla papierosów tradycyjnych, a narracja o tzw. redukcji szkód („harm reduction”) w ich przypadku wprowadza w błąd i osłabia politykę antytytoniową w Polsce.
Światowa Organizacja Zdrowia w dokumencie "WHO position on Tobacco Control and Harm Reduction (2025)" jednoznacznie wskazała, że wszystkie produkty tytoniowe i nikotynowe niosą ryzyko zdrowotne i mogą uzależnić. A dodatkowo narracja o „mniej szkodliwych alternatywach” często jest elementem strategii marketingowej, żeby utrzymać i powiększać rynek produktów nikotynowych.
Według stanowiska Polskiego Towarzystwa Onkologicznego i Kardiologicznego, państwa powinny objąć te wyroby pełnymi regulacjami wynikającymi z Konwencji Ramowej WHO o Ograniczeniu Użycia Tytoniu (WHO FCTC), w tym zakazem reklamy, ograniczeniem smaków, kontrolą zawartości nikotyny i ochroną polityk zdrowotnych przed wpływem przemysłu tytoniowego.
– Wobec powyższego wszystkie produkty tytoniowe i nikotynowe powinny podlegać pełnym, rygorystycznym regulacjom zgodnym z WHO FCTC. Jedyną formą redukcji szkód o potwierdzonym profilu bezpieczeństwa pozostaje nikotynowa terapia zastępcza oraz leki, jako produkty lecznicze o udokumentowanej skuteczności – czytamy w stanowisku ekspertów.
Eksperci apelują, że e-papierosy, systemy podgrzewania tytoniu i saszetki nikotynowe nie są produktami leczniczymi, nie mają standaryzowanego dawkowania i nie zostały włączone do terapii uzależnienia od nikotyny, czyli nie spełniają kryteriów strategii redukcji szkód ani wsparcia w rzucaniu palenia. Ponadto aerozole generowane przez e-papierosy i dym z HTP zawierają toksyczne i potencjalnie rakotwórcze substancje (aldehydy, nitrozoaminy i metale ciężkie). Problem dotyczy szczególnie młodych ludzi. WHO alarmuje o dynamicznym wzroście używania e-papierosów wśród dzieci i nastolatków i o agresywnym marketingu produktów smakowych skierowanym właśnie do często podatnej młodzieży. W 2022 r. Polsce e-papierosów używało aż 23,4 proc. dziewcząt i 21,2 proc. chłopców w wieku 13–15 lat, tytoniu podgrzewanego – odpowiednio 10,4 proc. i 9,7 proc., a tradycyjnych papierosów – 12,3 proc. i 11,2 proc. - to porażające wyniki raportu Global Youth Tobacco Survey (GYTS) 2022.
– Priorytetem działań zdrowia publicznego musi być ochrona dzieci i młodzieży, ograniczanie dostępności i atrakcyjności produktów tytoniowych i nikotynowych, w tym ich dostępności cenowej oraz promowanie metod leczenia uzależnienia i zaprzestania ich używania o udowodnionej skuteczności – apelują w komunikacie PTO i PTK.
Czytaj także:
Partnerzy serwisu