Autor : Marcin Powęska
2026-04-02 15:09
Zmęczenie, brak energii, gorszy nastrój - wielu mężczyzn widzi w nich objaw "niskiego testosteronu". Najnowsze badanie pokazuje jednak coś zupełnie innego: w większości przypadków hormon nie ma z tym wiele wspólnego.
Testosteron od lat funkcjonuje jako synonim męskiej siły, energii i dobrego samopoczucia. Nic więc dziwnego, że przy niespecyficznych objawach - takich jak przewlekłe zmęczenie czy spadek nastroju - wielu pacjentów kieruje podejrzenia właśnie w jego stronę.
Praca doktorska przygotowana na University of Gothenburg pokazuje jednak, że to błędne myślenie. Analiza danych z dużych badań populacyjnych w USA i Szwecji wskazuje jasno: związek między poziomem testosteronu a ogólnym dobrostanem jest znacznie słabszy, niż się powszechnie zakłada.
Najbardziej wyraźne zależności pojawiają się tam, gdzie można się ich było spodziewać - w sferze seksualnej. Libido, erekcja i ogólna sprawność seksualna są powiązane z poziomem testosteronu, ale nawet w tym obszarze relacje nie są tak silne, jak sugerują popularne przekonania.
Jak podkreśla dr Amar Osmancevic, autor badania, powiązania te pozostają "zaskakująco słabe", szczególnie u mężczyzn mieszczących się w normie hormonalnej. Podobnie jest z niektórymi dolegliwościami bólowymi - np. mięśni czy stawów. Owszem, pewne zależności istnieją, ale nie na tyle wyraźne, by uznać testosteron za główny czynnik wyjaśniający te problemy.
Znacznie ciekawszy obraz wyłania się przy analizie zdrowia mięśni. Wyższy poziom testosteronu wiąże się nie tylko z większą masą mięśniową, ale przede wszystkim z ich lepszą "jakością", czyli mniejszą ilością tłuszczu odkładającego się wewnątrz mięśni. To szczególnie widoczne w obszarach takich jak brzuch, talia, dolna część pleców, biodra czy klatka piersiowa - czyli tam, gdzie tłuszcz śródmięśniowy pojawia się najczęściej.
Z punktu widzenia zdrowia to ważne, bo mięśnie odpowiadają za metabolizm, gospodarkę energetyczną i sprawność organizmu. Ich degradacja i stłuszczenie to jeden z elementów starzenia się i rozwoju chorób metabolicznych.
Co więcej, badanie pokazało, że na masę mięśniową wpływa nie tylko testosteron, ale także estradiol - hormon zwykle kojarzony z kobietami. Estradiol powstaje m.in. w wyniku przekształcania testosteronu (tzw. aromatyzacji) i odgrywa ważną, choć często niedocenianą rolę w regulacji metabolizmu oraz funkcjonowania tkanki mięśniowej. Estradiol może wpływać m.in. na regenerację mięśni, ich wrażliwość na insulinę oraz procesy zapalne, które mają znaczenie dla jakości tkanki mięśniowej.
Jednym z ważniejszych wniosków jest powiązanie między niskim poziomem testosteronu a przewlekłym stanem zapalnym. Nie chodzi tu o infekcję, lecz o tzw. stan zapalny niskiego stopnia - długotrwały proces, który sprzyja rozwojowi chorób serca, cukrzycy czy zaburzeń metabolicznych. Co istotne, zależność ta utrzymywała się niezależnie od wieku i masy ciała.
Badanie nie wykazało wyraźnego związku między testosteronem a takimi objawami jak zmęczenie czy depresja - czyli dokładnie tymi, które najczęściej skłaniają mężczyzn do wykonania badań hormonalnych. W tym przypadku na pierwszy plan wysuwają się inne czynniki: wiek, styl życia, poziom aktywności fizycznej, jakość snu, dieta, a także choroby współistniejące - zwłaszcza metaboliczne. Kluczowe znaczenie ma również ilość tkanki tłuszczowej, szczególnie tej zgromadzonej w obrębie brzucha.
Co istotne, zarówno starzenie się organizmu, jak i wzrost ilości tłuszczu trzewnego działają wielokierunkowo - wpływają na gospodarkę hormonalną, metabolizm, układ nerwowy i odpornościowy. W efekcie tworzą środowisko sprzyjające zmęczeniu, obniżeniu nastroju i spadkowi energii, niezależnie od samego poziomu testosteronu. To dlatego badacze podkreślają, że koncentracja wyłącznie na hormonach może prowadzić do błędnych wniosków i pomijania rzeczywistych przyczyn problemu.
Czytaj także:
Testosteron na skórę: UE ostrzega właścicieli zwierząt
Zaskakująca rola PTGES3 w raku prostaty. Nowy cel terapeutyczny
Partnerzy serwisu