Autor : Agata Szczepańska
2024-05-20 14:29
Co się zmienia w życiu po przeszczepie? Przede wszystkim to, że można uczestniczyć w tym życiu – mówi Tomasz Mazur, osiem lat po przeszczepie nerki, biorący udział w Biegu po Nowe Życie w jednej sztafecie z prof. Maciejem Głydą – lekarzem, który go operował. - To niebywała satysfakcja i poczucie dobrze spełnionego obowiązku – mówi profesor, widząc swojego pacjenta w dobrej formie, promującego dawstwo narządów.
Bieg po Nowe Życie, którego 24 edycja odbyła się w sobotę w Wiśle, to spotkanie ludzi wspierających transplantologię, a także pacjentów i ich lekarzy. Wielokrotnie podczas imprezy osoby po przeszczepach witały się lekarzami, którzy przeprowadzali ich przeszczep. W sztafecie CowZdrowiu.pl była właśnie taka para: pacjent i jego lekarz, czyli Tomasz Mazur, osiem lat po przeszczepie nerki, i prof. Maciej Głyda – konsultant wojewódzki w dziedzinie transplantologii klinicznej w Wielkopolsce. Rozmawiamy w nimi w podcaście CowZdrowiu.pl.
Przypominamy: Przeszczepy: jak zwiększać gotowość do przekazania narządów? (wideo)
- Choroba niewydolności nerek przyszła niespodziewanie. Przez dwa lata byłem podłączony do maszyny do dializ. Dializy odbywają się trzy razy w tygodniu, trwają ok. czterech godzin. Zapisałem się na listę chorych oczekujących na przeszczep, gdy spełniłem wszystkie wymagania zdrowotne i formalne, zostałem przyjęty na aktywną listę Poltransplantu i czekałem na przeszczep. To było ok. dwóch lat, bez jednego miesiąca. Pewnego razu, w sobotę rano, zadzwonił telefon, że mam mieć przeszczep. Pacjenci, którzy otrzymują taki telefon, są wzywani do różnych części Polski, mnie udało się , że miałem niedaleko, to było w tym samym mieście, w Poznaniu, co skróciło moją drogę do szpitala i tam otrzymałem drugie życie – opowiada Tomasz Mazur.
- Dwa lata oczekiwania na przeszczep to krótki okres. Mniej więcej tyle średnio się oczekuje na przeszczep nerki w Polce i jest to okres jeden z krótszych terminów oczekiwania w Europie – mówi prof. Głyda i dodaje, że ma to swoje dobre i złe strony. - Mamy tak krótkie listy oczekujących, co oznacza, że dużo osób dializowanych powinno być zakwalifikowanych i wpisanych na listę. Z drugiej zaś strony cały czas niedobór narządów powoduje, że liczba wykonywanych transplantacji jest ograniczona – podkreśla.
Przypominamy: Jedna pacjentka, dwa ośrodki – przeszczepienie serca i nerki
Tomasz Mazur zwraca uwagę, że – paradoksalnie - żeby być zakwalifikowanych do przeszczepu, trzeba być zdrowym. - Zabieg przeszczepienia narządu jest dosyć duża ingerencją medyczną i żeby ta operacja zakończyła się sukcesem, trzeba być na tyle wydolnym, żeby się powiodła. Czyli nie można mieć żadnych stanów zapalnych, dobrze znieść narkozę i inne medyczne zabiegi. W czasie przeszczepu dostajemy leki immunosupresyjne, które obniżają naszą odporność i tu jest właśnie niebezpieczeństwo. Dla nas np. grypa może być poważnym zagrożeniem. A największe zagrożenie jest po przeszczepieniu – wskazuje.
Przypominamy: Nowy konsultant krajowy w dziedzinie transplantologii
Co się zmienia w życiu po przeszczepie? - Przede wszystkim to, że można uczestniczyć w tym życiu – mówi Tomasz Mazur.
A co czuje lekarz widząc swojego pacjenta w dobrej formie, do tego uczestniczącego w imprezie promującą transplantologię? – To jest niebywała satysfakcja, a właściwie poczucie dobrze spełnionego obowiązku – przyznaje prof. Głyda. - Życzyłbym sobie i pacjentom, żeby tak było ze wszystkimi chorymi, których przeszczepiam. Oby wszyscy mieli tyle szczęścia i dostąpili możliwości transplantacyjnych, a aby byli w takiej formie i mogli uczestniczyć w życiu sportowym, w życiu rodziny i szeroko na świecie – dodaje.
Zapraszamy do słuchania tego i innych naszych podcastów w serwisie Spotify i na najpopularniejszych platformach podcastowych.
Polecamy także:
Transplantologia: jak zwiększyć liczbę przeszczepów? (debata)
Zastępczyni redaktor naczelnej; specjalizuje się w tematach związanych z prawem medycznym i procesem legislacyjnym, szczególnie zainteresowana psychiatrią. Wcześniej dziennikarka i redaktorka w Dzienniku Gazecie Prawnej oraz Polskiej Agencji Prasowej. Kontakt: agata.szczepanska@cowzdrowiu.pl