Autor : Marcin Powęska
2026-04-09 12:11
Strach przed kontrastem wciąż powstrzymuje część pacjentów przed badaniami. Tymczasem najnowsze dane pokazują jasno: powikłania nerkowe zdarzają się rzadko, a w przypadku udaru to właśnie kontrast często decyduje o tym, czy pacjent wróci do sprawności.
"Kontrast szkodzi nerkom" - to przekonanie od lat funkcjonuje wśród pacjentów, a czasem także wśród lekarzy. W praktyce klinicznej bywa powodem obaw przed badaniami obrazowymi i zabiegami, w których stosuje się środki kontrastowe.
Źródła tych obaw sięgają lat 50. XX w., kiedy po raz pierwszy opisano pokontrastowe uszkodzenie nerek. W tamtym czasie stosowane preparaty były jednak znacznie mniej bezpieczne niż dziś, co przez dekady utrwaliło negatywne postrzeganie kontrastu.
- Od tego czasu ustalono jednak, że zagadnienie jest dużo bardziej złożone i zależne od wielu czynników, a nie tylko od ewentualnej nefrotoksyczności kontrastu - wyjaśnia dr Marta Nowakowska-Kotas z Kliniki Neurologii UMW, współautorka pracy.
Na ryzyko wpływają m.in. wiek pacjenta, choroby współistniejące czy ogólny stan zdrowia.
Współczesna medycyna nie może obyć się bez środków kontrastowych - szczególnie w diagnostyce i leczeniu chorób naczyniowych. Ich znaczenie najlepiej widać w przypadku udaru niedokrwiennego mózgu.
Trombektomia mechaniczna, czyli usunięcie skrzepu z naczynia i przywrócenie przepływu krwi, należy dziś do najskuteczniejszych metod leczenia. W trakcie zabiegu konieczne jest podanie kontrastu, który pozwala dokładnie zobrazować naczynia i kontrolować jego przebieg.
- Badania TK z kontrastem oraz zabiegi naczyniowe, w tym trombektomia w udarze mózgu, wymagają podania kontrastu jodowego, który pozwala dokładnie zobaczyć naczynia i szybko podjąć leczenie ratujące mózg lub życie. Naturalne jest jednak pytanie pacjentów i ich rodzin, czy kontrast jest bezpieczny dla nerek - wyjaśnia prof. Maciej Guziński z Zakładu Radiologii Ogólnej, Zabiegowej i Neuroradiologii UMW.
Co istotne, są to często pacjenci starsi, obciążeni wieloma chorobami, co dodatkowo zwiększa czujność lekarzy.
- Podczas trombektomii mechanicznej podaje się stosunkowo dużą ilość kontrastu, a jednocześnie są to często pacjenci starsi, z licznymi obciążeniami chorobowymi, przez co bardziej podatni na ostre uszkodzenie nerek - mówi lek. Michał Puła, rezydent radiologii, współautor publikacji.
Badanie opublikowane w czasopiśmie Neurology, współtworzone przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, przynosi ważny wniosek: powikłania nerkowe po podaniu kontrastu są rzadkie, a ryzyko ich wystąpienia można przewidzieć jeszcze przed zabiegiem. Jednym z najważniejszych rezultatów pracy jest stworzenie wskaźnika CAN-REST, który pozwala ocenić ryzyko pogorszenia funkcji nerek.
- Na podstawie zebranych danych wyselekcjonowano parametry, które umożliwiają wskazanie pacjentów z podwyższonym ryzykiem rozwinięcia tego powikłania - tłumaczy dr Nowakowska-Kotas.
Uwzględnia on m.in. parametry filtracji nerkowej (GFR), poziom hemoglobiny, stężenie glukozy, choroby nerek w wywiadzie, stosowane leki oraz stan neurologiczny pacjenta. Co ciekawe, sama ilość podanego kontrastu nie miała istotnego wpływu na dokładność prognozy.
- Można więc wnioskować, że już same informacje dostępne przed zabiegiem pozwalają wytypować pacjentów szczególnie narażonych na niekorzystne następstwa - podkreśla badaczka.
Najważniejszy wniosek z badania jest uspokajający.
- Ostre pogorszenie funkcji nerek po podaniu kontrastu zdarza się u około 5 proc. pacjentów poddanych trombektomii. U zdecydowanej większości jest to jednak zaburzenie przejściowe, które ustępuje w ciągu kilku dni. Trwalsze pogorszenie funkcji nerek dotyczy około pół procenta wszystkich pacjentów - wyjaśnia prof. Maciej Guziński.
W praktyce oznacza to, że obawy przed kontrastem nie powinny opóźniać diagnostyki ani leczenia - szczególnie w stanach nagłych.
- W przypadku udaru mózgu korzyści z wykonania badań i zabiegu zdecydowanie przewyższają potencjalne ryzyko. Trombektomia często pozwala uniknąć ciężkiej niepełnosprawności lub śmierci - podkreśla neurolog.
Nowe narzędzie prognostyczne CAN-REST może dodatkowo pomóc lekarzom lepiej identyfikować pacjentów z podwyższonym ryzykiem i wcześniej wdrażać działania zapobiegawcze.
Czytaj także:
Wakacje podczas dializy? W Bolesławcu to możliwe
Polskie ośrodki testują nowe metody leczenia tętnic wieńcowych
Partnerzy serwisu