Autor : Agnieszka Paculanka
2024-10-18 17:21
- Czasu jest niewiele, a pracy bardzo dużo. Bardzo nam na sprawnym procedowaniu konkursów, by zostało jak najwięcej czasu na wdrożenia - mówi Aleksandrze Kurowskiej wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.
Aleksandra Kurowska: Pani minister, jak przebiegają przygotowania i wdrażanie wykorzystania środków z KPO? Co już się udało, co już się dzieje, a co jest w planach na najbliższe miesiące?
Katarzyna Kacperczyk: Przygotowania są bardzo intensywne, bo czasu mamy niewiele. Bardzo nam zależy, żeby tak zaplanować wszystkie inwestycje, by podmioty zdążyły przygotować wnioski, ale też żebyśmy my zdążyli je ocenić. Chodzi o to, by szybko podpisać umowy i zostawić jak najwięcej czasu na wdrażanie. Pierwsze konkursy już ogłosiliśmy, w najbliższych dniach i tygodniach będziemy ogłaszać kolejne.
Jeżeli chodzi o inwestycje dla szpitali to od ponad miesiąca trwa już konkurs na opiekę długoterminową dla szpitali powiatowych, konkurs na inwestycje infrastrukturalne, na zakup sprzętu na modernizację, na poprawę warunków osób w Zakładach Opiekuńczo-Leczniczych, ale też w oddziałach geriatrycznych.
Ogłosiliśmy też konkurs na inwestycje w obszarze onkologii i to jest konkurs dla szpitali, które weszły w skład Krajowej Sieci Onkologicznej. Warto przy tym podkreślić, że to nie są tylko szpitale wysokospecjalistyczne, ale też szpitale powiatowe, miejskie i wojewódzkie. Bardzo liczymy na dobre i przemyślane wnioski, tak by jak najbardziej poprawić komfort i jakość leczenia, ale też wdrażać takie rozwiązania infrastrukturalne, sprzętowe, które będą realnie służyć pacjentom. W przypadku tego konkursu warto też podkreślić, że chyba po raz pierwszy w tego typu konkursach my jako obowiązkowy element inwestycji wymagamy utworzenia stref komfortu pacjenta. Czyli tego, co może się bezpośrednio z leczeniem i terapiami nie łączy, ale ma ogromny wpływ na efektywność leczenia i jego sukces. Myślę, że szpitale często inwestując w inne, bardziej palące potrzeby zapominają o tej sferze, więc tutaj dajemy im również do dyspozycji środki, żeby na ten cel mogły je przeznaczyć.
Trzeba też powiedzieć, że ogłosiliśmy konkurs dla uczelni medycznych i uczelni, które kształcą na kierunkach medycznych. Ten konkurs dotyczy poprawy infrastruktury w szpitalach klinicznych pod kątem dydaktyki. Uczelnie planują symulatory, ale też możliwość wyremontowania sal dydaktycznych, żeby przyszli lekarze mogli kształcić się w jak najlepszych warunkach. Jest też konkurs, który prowadzi Agencja Badań Medycznych dla przedsiębiorców i dla uczelni na badania w obszarze biomedycyny.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.
Czy na podstawie doświadczeń wynikających z już trwających konkursów bierzecie pod uwagę jakieś zmiany, jeśli chodzi o zapisy konkursowe?
Mamy sygnały, że pewne rzeczy techniczne mogłyby ulec zmianie i będziemy je dostosowywać, bo regulaminy konkursów dopuszczają tego typu zmiany. Jednak nie będą one duże. Chciałabym też powiedzieć, że te konkursy są uzgadniane z Komisją Europejską i muszą być kształtowane według jasno określonych zasad, z dużym komponentem monitorowania efektywności wykorzystywania środków i z obszerną dokumentacją. Często zresztą słyszymy, że ta dokumentacja jest dość rozbudowana, ale wiadomo, że wszystkie jej elementy wynikają z wymagań KPO i Komisji Europejskiej.
A jak wyglądają nasze przygotowania do polskiej prezydencji? Kiedy poznamy szczegóły?
Prowadzimy bardzo intensywne prace. W zeszłym tygodniu byłam w Brukseli, rozmawiałam z przedstawicielami Komisji Europejskiej, z dyrektor generalną dyrekcji do spraw zdrowia. Mamy bardzo ścisłe kontakty, bo mamy nowy Parlament Europejski i jest to tez czas zmiany Komisji Europejskiej. To sprawia, że priorytety naszej prezydencji tworzymy w specyficznych warunkach i wpisują się one w jednocześnie w proces kształtowania priorytetów w obszarze zdrowia nowego komisarza, który jeszcze nie został oficjalnie mianowany.
Skupiamy się na trzech głównych obszarach. Pierwszy to wdrażanie wszystkich rozwiązań dotyczących europejskiej przestrzeni danych zdrowotnych. Za poprzedniej, belgijskiej prezydencji mieliśmy wiele inicjatyw legislacyjnych, teraz będziemy pracować razem z Komisją nad ich implementacją, nad aktami delegowanymi,. Będzie więc dużo rzeczy technicznych, dotyczących wdrażania tych szczegółowych rozwiązań związanych z zarządzaniem danymi pierwotnymi i danymi wtórnymi co oznacza, że przed nami dużo pracy.
Kolejnym priorytetem, bardzo dla nas ważnym, jest profilaktyka. Zamierzamy skoncentrować się na jej skuteczności. Chcemy wypracować z Komisją katalog instrumentów, które dotyczyć będą głównych zagrożeń i działań profilaktycznych pod kątem ich skuteczności. Kwestie edukacji, informacji, tego, jak wpisuje się w nie ograniczenie dostępności ekonomicznej i fizycznej. Przy tej okazji będziemy też rozmawiać o przyszłości dyrektywy tytoniowej, bo jak wiemy wiele się dzieje w poszczególnych państwach członkowskich. Dostajemy sygnały zarówno z Komisji jak i od państw członkowskich, że ze względu na nowatorskie produkty musi nastąpić dyskusja w tym obszarze.
Jako ostatni, ale wcale nie najmniej ważny, wymienię nasz priorytet narodowy - zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży w kontekście nowych mediów i zagrożeń oraz wyzwań związanych z nowymi technologiami. Dialog w tym obszarze prowadzimy z Komisją już od dłuższego czasu i bardzo się cieszymy, że ten priorytet został uwzględniony w priorytetach przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz dyrekcji generalnej zdrowie. W tym obszarze będzie chcieli przyjąć konkluzję Rady Europejskiej, Rady EPSCO. To jest niezwykle ważny temat i wielkie wyzwanie dla wszystkich państw członkowskich oraz dla Komisji. Przewidujemy szereg inicjatyw na forum unijnym, które pozwolą je zaadresować.
Z półki legislacyjnej mamy pakiet farmaceutyczny, nad którym prace za prezydencji węgierskiej trochę przyspieszyły, ale zakładamy, że nie zostaną zakończone. Zaplanowaliśmy więc bardzo dokładnie harmonogram prac w czasie naszej prezydencji. Mamy nadzieję, że uda nam się wypracować kompromisowe rozwiązanie. Nie jest to wcale łatwe, bo trzeba pamiętać, że wiele krajów unijnych ma swoje interesy, jednak liczymy na to, że ten pakiet legislacyjny uda nami się zakończyć w czasie naszej prezydencji. Czekają nas trilogi - format negocjacyjny między Radą Unii Europejskiej, którą w tym przypadku reprezentować będzie Polska, jako prezydencja, Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską. Jest duże wyzwanie, ale mamy przygotowany bardzo dobry i bardzo sprawny zespół ekspertów i mamy nadzieję, ze nam się to uda.
Przeczytaj także:
K. Olejniczak: Na EFNI mówimy dużo o zdrowiu
Narodowa Strategia Onkologiczna do zmiany. MZ podało plany
Pół miliarda na stwardnienie rozsiane i rdzeniowy zanik mięśni
Partnerzy serwisu