Autor : Aleksandra Kurowska
2024-06-07 14:24
W Polsce dostępnych jest około 300 tys. wyrobów medycznych, począwszy od opatrunków, pieluch, aparatów słuchowych i protez poprzez systemy do ciągłego monitorowania glikemii czy urządzenia do rezonansu magnetycznego aż po roboty wykonujące skomplikowane operacja chirurgiczne. To druga najbardziej innowacyjna branża w Europie, a co czwarty wyrób jest już urządzeniem cyfrowym. Mimo tak szerokiego ich zastosowania wąskim gardłem pozostaje wdrażania do systemu opieki zdrowotnej. W ramach cyklu "Piątki z innowacjami w zdrowiu" przybliżamy ten temat i zachęcamy do obejrzenia wideo.
Dużo mówimy o refundacji leków, jest do tego dokładnie ustalony tryb i wiele osób zaangażowanych m.in. w ocenę terapii i negocjacje ceny. Tymczasem wyroby medyczne to dynamicznie rozwijający się obszar i wiele technologii pomocnych pacjentom i ich bliskim. Jak sprawić, by więcej takich wyrobów trafiało do polskich pacjentów? O to pytamy posła Janusza Cieszyńskiego, byłego ministra cyfryzacji, a wcześniej wiceministra zdrowia, oraz Arkadiusza Grądkowskiego - prezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych POLMED.
Arkadiusz Grądkowski podkreśla, że brakuje jasnych ścieżek wprowadzania wyrobów do powszechnego systemu opieki zdrowotnej. – Mamy trzy drogi: pierwsza to lista refundacyjna dla leków, gdzie swoje miejsce mają paski do pomiaru poziomu cukru czy igły do penów. Druga to wyroby medyczne sprzedawane m.in. w sklepach rehabilitacyjnych, umieszczane w wykazie wyrobów na zlecenie. Jednak proces wejścia na tę listę nie jest uregulowany i odbywa się na zasadzie indywidualnych rozmów z resortem zdrowia. A trzecia droga to wyroby stosowane w szpitalach, nabywane poprzez zamówienia publiczne albo świadczenia gwarantowane. Ścieżka tworzenia nowych świadczeń jest co prawda zdefiniowana ustawowo, ale nie ma żadnych terminów określających długość jej trwania i można nawet procesu nie dokończyć - wyliczał.
Jego zdaniem, idealnym rozwiązaniem było wprowadzenie ścieżki z określonymi terminami zakończenia postępowania. - Przydałby się też w ministerstwie zdrowia departament , który zajmowałby się wyrobami medycznymi – dodał.
Janusz Cieszyński przyznał, że regulacje dotyczące wyrobów medycznych są gdzieś z tyłu, gdy porówna się je z lekami. - Tymczasem wyroby medyczne nie tylko znacząco podnoszą jakość życia, ale i decydują o powrocie na rynek pracy i do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie - wyjaśnia. - Powinna być regulacja o refundacji wyrobów medycznych opisująca proces, który dawałby ich producentom pewną przewidywalność. Wyzwaniem jest zamknięcie wszystkich wyrobów w jednym szablonie finansowo prawnym. Ale ostanie lata przyniosły znaczną poprawę dostępu do leków i w przypadku wyrobów taki sukces też jest możliwy, choć wymaga zwiększenia zasobów kadrowych w resorcie zdrowia – przyznał.
O wiele więcej na ten temat dowiedzą się Państwo z nagrania wideo.
Przypominamy także:
Wyroby medyczne wydawane na zlecenie – MZ planuje zmianę przepisów
Wyroby medyczne: KE bada, czy Chiny stosują nieuczciwą konkurencję
Choroby rzadkie: finansowanie leków i wyrobów medycznych (debata)
Redaktor naczelna, od ponad 20 lat pracuje w mediach. Była redaktor naczelna Polityki Zdrowotnej, redaktor m.in. w Rzeczpospolitej, Dzienniku Gazecie Prawnej. Laureatka branżowych nagród dla dziennikarzy i mediów medycznych, a także Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Kontakt: aleksandra.kurowska@cowzdrowiu.pl