Autor : Magdalena Gajownik
2026-08-20 15:29
Ministerstwo Zdrowia chce, żeby w ocenie jakości świadczeniodawców mocniej wybrzmiały koszty personelu. Do systemu od przyszłego roku mają trafić trzy nowe wskaźniki, które pokażą m.in., jaka część pieniędzy z kontraktów z NFZ idzie na kadry, ile kosztuje zatrudnienie na etatach i jaki udział w kosztach personelu mają osoby wykonujące zawody medyczne.
Za każdym kontraktem z NFZ stoją - oprócz sprzętu - przede wszystkim ludzie, którzy muszą te świadczenia wykonać, dlatego resort zdrowia chce dokładniej zobaczyć, jak wygląda koszt tej części działalności placówek medycznych. MZ skierował do konsultacji publicznych projekt dokładający do systemu jakości trzy wskaźniki dotyczące zasobów kadrowych. Do tej pory w zarządczym obszarze jakości można było patrzeć na wykorzystanie zasobów i funkcjonowanie systemów zarządzania, a teraz jednym z elementów oceny ma być jak świadczeniodawca organizuje i finansuje swoją kadrę.
Pierwszy wskaźnik pokaże jaką część przychodów z umów z NFZ pochłaniają kadry (ile z pieniędzy otrzymywanych za realizację świadczeń trafia na utrzymanie personelu). Do tych kosztów mają być zaliczane wynagrodzenia pracowników i koszty, które pracodawca ponosi w związku z jego zatrudnieniem, koszty umów cywilnoprawnych i umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych. Przy tym wskaźniku resort nie chce wrzucać do jednego worka wszystkich pieniędzy przekazywanych przez NFZ. Z przychodów branych pod uwagę przy wyliczeniu będą wyłączone pieniądze na finansowanie leków i substancji czynnych w programach lekowych i chemioterapii i na ratunkowy dostęp do technologii lekowych.
Drugi wskaźnik pokaże jaka część wszystkich kosztów kadrowych wynika z umów o pracę. Prościej mówiąc, w danych będzie można oddzielić koszty związane z zatrudnieniem pracowniczym od pieniędzy wydawanych na pozostałe formy współpracy z personelem. Będą uwzględnione m.in. umowy cywilnoprawne i umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych zawieranych na podstawie przepisów ustawy o działalności leczniczej.
Trzeci wskaźnik będzie z kolei odpowiadał na inne pytanie ile w całych kosztach kadrowych stanowią wydatki na osoby wykonujące zawody medyczne. MZ tłumaczy, że będą analizowane koszty dotyczące grup zawodowych 1-7, z uwzględnieniem różnych form wykonywania pracy (umów o pracę, umów cywilnoprawnych i podwykonawstwa).
MZ tłumaczy, że chce dzięki temu lepiej kontrolować jak świadczeniodawcy wykorzystują pieniądze i jak wygląda ich struktura zatrudnienia. Do wyliczeń mają być wykorzystane dane, które placówki już przekazują, m.in. sprawozdania finansowe MZ-BFA trafiające do NFZ i dane o wynagrodzeniach przekazywane do AOTMiT.
Czytaj także:
Refundacja leków 65 plus do zmiany. Propozycje w ciągu miesiąca?
Partnerzy serwisu