• Najnowsze
  • Pacjenci
  • Pracownicy medyczni
  • POZ i AOS
  • Finanse
  • Leki
  • Wyroby medyczne
  • Kultura
  • Wideo i podcasty

Dwa tygodnie bez serca. Lekarze z Białegostoku uratowali 35-latka

Autor : Marcin Powęska

2026-05-04 14:54

Kilka dni "przeziębienia", potem nagłe załamanie i dramatyczna walka o życie. W Białymstoku lekarze przez blisko dwa tygodnie utrzymywali pacjenta przy życiu dzięki układowi urządzeń, które zastąpiły jego serce.

Historia 35-letniego pana Radosława zaczęła się niepozornie. Na początku kwietnia pojawiły się objawy przypominające zwykłe przeziębienie - gorączka, ból głowy, ogólne osłabienie. Mężczyzna leczył się samodzielnie, nie spodziewając się, że za kilka dni jego stan dramatycznie się pogorszy.

Po ok. 2 tygodniach trafił do lekarza rodzinnego, który natychmiast skierował go do szpitala. Objawy były już poważne. "Jak przychodziłem tutaj, miałem problem z oddychaniem, pracą serca. Opadałem z sił. Nawet spod prysznica nie dałem rady wyjść" - wspomina pacjent.

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku rozpoznano ciężką niewydolność serca z groźnymi zaburzeniami rytmu. Stan był bezpośrednio zagrażający życiu.

Nagłe załamanie i decyzja w kilkanaście minut

Początkowe leczenie przyniosło poprawę, ale tylko na krótko. Już w drugiej dobie doszło do gwałtownego pogorszenia.

- Kiedy zobaczyliśmy, że pacjent zaczyna się pogarszać w parametrach, przede wszystkim krwi, od razu poprosiliśmy o konsultację pod kątem leczenia interwencyjnego - tłumaczy prof. Karol Kamiński, kierownik Kliniki Kardiologii.

Diagnoza była jednoznaczna - wstrząs kardiogenny. Serce praktycznie przestało pracować.

- Pacjent był w ciężkim wstrząsie kardiogennym, miał praktycznie "stojące" serce. Jedyną możliwością uratowania życia było wszczepienie pozaustrojowej pompy wspomagania krążenia i oddychania (tzw. ECMO) - mówi dr Szymon Kocańda, zastępca kierownika Kliniki Kardiochirurgii.

Od decyzji do podłączenia urządzenia minęło zaledwie kilkanaście minut. To czas, który w takich przypadkach decyduje o przeżyciu.

Kupić czas

ECMO to jedno z najbardziej zaawansowanych narzędzi współczesnej medycyny. Urządzenie przejmuje funkcję serca i płuc - natlenia krew i utrzymuje krążenie, zapobiegając niedokrwieniu narządów. W przypadku pana Radosława pozwoliło to ustabilizować sytuację. Przez 2 dni stan pacjenta był wyrównany, ale lekarze wiedzieli, że to rozwiązanie tymczasowe.

ECMO, choć ratuje życie, nie jest neutralne dla serca. W dłuższym czasie może je dodatkowo obciążać, ponieważ utrudnia opróżnianie lewej komory. Gdy stan pacjenta ponownie się pogorszył, zespół zdecydował się na kolejny krok. Do ECMO dołączono drugie urządzenie - pompę odbarczającą lewą komorę serca. To zaawansowane rozwiązanie mechaniczne wspomaga przepływ krwi z serca do aorty, realnie odciążając mięsień sercowy.

- Te dwa urządzenia, pracujące wspólnie, w pewien sposób dają nam krótkotrwałe sztuczne serce - wyjaśnia prof. Karol Kamiński.

Taka kombinacja została zastosowana w białostockim szpitalu po raz pierwszy. Oba urządzenia podłączył zespół kierowany przez dr. Szymona Kocańdę.

Dwa tygodnie, które zdecydowały o życiu

Wspomaganie krążenia trwało niespełna 2 tygodnie. To czas, w którym organizm pacjenta dostał szansę na regenerację. Efekt okazał się zaskakująco dobry - serce zaczęło odzyskiwać funkcję. Najpierw odłączono ECMO, a następnie zaplanowano usunięcie pompy wspomagającej pracę lewej komory. Pacjent czuł się na tyle dobrze, że mógł rozmawiać z mediami jeszcze przed zakończeniem całego procesu leczenia.

- Pacjent miał naprawdę złe rokowania. Nawet nie chcę myśleć, co by się stało, gdyby to wszystko wydarzyło się nawet kilka godzin później - podkreśla prof. Tomasz Hirnle, kierownik Kliniki Kardiochirurgii.

Jak dodaje, kluczowe było skoordynowane działanie kilku zespołów - kardiologii, kardiochirurgii i kardiologii inwazyjnej. To właśnie szybka współpraca i dostęp do zaawansowanej technologii pozwoliły przełamać kryzys.

Co dalej z pacjentem?

Choć najtrudniejszy etap już za nim, leczenie pana Radosława się nie kończy. Lekarze muszą ustalić przyczynę nagłej niewydolności serca. W grę wchodzi m.in. zapalenie mięśnia sercowego, które może być powikłaniem infekcji wirusowej. Pacjent wrócił na oddział kardiologii, gdzie przechodzi dalszą diagnostykę. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w najbliższych dniach będzie mógł wrócić do domu.

Przypadek z Białegostoku pokazuje, jak bardzo zmieniły się możliwości leczenia ostrej niewydolności serca. Jeszcze kilkanaście lat temu pacjent w takim stanie miałby minimalne szanse na przeżycie. Dziś, dzięki technologiom takim jak ECMO i mechaniczne wspomaganie krążenia, lekarze mogą dosłownie "zastąpić" serce na czas potrzebny do jego regeneracji.

Czytaj także:

Kolejki do wymiany zastawki aortalnej rosną. Jest apel PTK

Cztery lata bez serca. Pacjent doczekał przeszczepu

#serce #kardiologia #ECMO
Udostępnij Tweet Udostępnij
Card image cap
Marcin Powęska

Komentarze

OSTATNIE WPISY

W sejmie o kształceniu kadr medycznych. Co proponuje resort zdrowia?
Czytaj więcej...
Lekarze: powrót ustnego PES i inne zmiany w egzaminie. Co nasz czeka?
Czytaj więcej...
Sejm. Ile kosztuje ból? Skuteczne leczenie naprawdę się opłaca
Czytaj więcej...
Lex szarlatan przyjęty. Rząd mocniej uderza w pseudomedycynę
Czytaj więcej...
Kadry: Jakub Gołąb zastępcą dyrektora komunikacji NFZ
Czytaj więcej...
Amerykanie i Chińczycy łączą siły. Powstanie 13 nowych leków
Czytaj więcej...
Wczesne wykrywanie raka płuca: zielone światło od MF
Czytaj więcej...
Akt o lekach krytycznych: jest porozumienie
Czytaj więcej...
Powołano komitet izb psychologów. Kto w nim zasiada?
Czytaj więcej...
Nowe życie znanych leków. Rusza duży program w USA
Czytaj więcej...
Wydarzenia w ochronie zdrowia: 12 maja 2026 r.
Czytaj więcej...
Pigułka dzień po: zmiana przepisów o sprzedaży bez lekarskiej recepty
Czytaj więcej...

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA !

Partnerzy serwisu

congres
  • twitter / CO W ZDROWIU
  • facebook / CO W ZDROWIU
  • LinkedIn / CO W ZDROWIU

    Szybkie Linki


  • Regulamin

  • Polityka prywatności

  • Aktualności

  • Kontakt

    KONTAKT

  • COWZDROWIU.PL
  • Siedziba redakcji
  • 00-491 Warszawa
    ul. M. Konopnickiej 3 lokal 2

© 2020 Wykonanie Mirit.pl