Autor : Agnieszka Paculanka
2025-03-20 09:31
O nowym leku, który zmniejsza ryzyko nawrotu w raku piersi rozmawiamy z dr n. med. Romanem Dubiańskim, kierownikiem oddziału Onkologii Klinicznej Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie.
O nowym leku, który zmniejsza ryzyko nawrotu w raku piersi rozmawiamy z dr n. med. Romanem Dubiańskim, kierownikiem oddziału Onkologii Klinicznej Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie.
Agnieszka Paculanka: Czy rak piersi wcześnie wykryty może być wyleczalny? Czy możemy mieć pewność, że choroba nie wróci?
Dr n. med. Roman Dubiański: Wszystko zależy od tego, z jakim typem raka piersi mamy do czynienia. Dziś nie jest to już jedna choroba, bo poznaliśmy wiele podtypów tego nowotworu. Podtyp raka piersi ma ogromne znaczenie, jeśli chodzi o rokowanie i dobór sposobu, w jaki pacjent jest leczony. Czy można kiedykolwiek powiedzieć, że jest się na pewno wyleczonym? Niestety nie. Nigdy nie możemy mieć pewności, że do nawrotu choroby nie dojdzie.
Jakie są czynniki wpływające na ryzyko nawrotu raka piersi?
Ryzyko nawrotu zależy przede wszystkim od tego, jak zaawansowany był nowotwór i od tego, jaki był to podtyp raka piersi - czy był to rak potrójnie ujemny, czy HER2+ albo rak luminalny. Niektóre z nich rokują gorzej i w ich przypadku często dochodzi do nawrotu.
Jeśli mamy guz o małym rozmiarze to prawdopodobieństwo, że do nawrotu choroby dojdzie jest mniejsze niż w przypadku, gdy mamy duży guz i obecne przerzuty w węzłach chłonnych. To są czynniki, które nam mówią o tym, czy jest ryzyko, że choroba nawróci. Kolejny czynnik, który sugeruje nam, czy ryzyko nawrotu jest mniejsze, czy większe to stopnie złośliwości guza określane w trakcie stawiania rozpoznania przez patologa. Kompilacja tych czynników - źle rokujący podtyp raka piersi, mocno zaawansowana choroba, czyli duży guz, z przerzutami do węzłów chłonnych, guz o wysokim stopniu złośliwości - to sytuacja kiedy to ryzyko jest największe. To ryzyko, w zależności od wymienionych czynników, waha się od kilkunastu do kilkudziesięciu procent.
Czy sami możemy zminimalizować ryzyko nawrotu? Trzeba przestrzegać wszystkich zasad dotyczących leczenia. Styl życia nie ma aż tak dużego wpływu. Aktywność fizyczna może przyczyniać się do tego, że ryzyko będzie mniejsze - głównie dzięki temu, że pacjent nie ma otyłości, nie ma tkanki tłuszczowej, w której mogą powstawać hormony płciowe, mogące indukować nawrót raka. Ale nie przeceniajmy tego. Główny wpływ na to, czy nawrót będzie miał miejsce czy nie ma leczenie.
Dalszy ciąg pod nagraniem wideo:
Czy wiemy, któremu podtypowi raka piersi towarzyszy największe ryzyko nawrotu?
Tak, największe ryzyko nawrotu towarzyszy rakowi potrójnie ujemnemu, który jest stosunkowo rzadki i dotyka kilkunastu procent pacjentów z rakiem piersi. Najczęstszym rakiem piersi jest rak luminalny - hormonozależny uważany powszechnie za ten, który rokuje najlepiej. W jego przypadku nawroty także występują, czasami późno, dopiero po wielu latach.
Jakie mamy dziś możliwości terapeutyczne we wczesnym raku piersi?
Jeśli chodzi o wybór leczenia to decyduje podtyp, czyli obecność czynników, które nam mówią, na co ten nowotwór będzie wrażliwy i na co będzie mógł reagować. Raki hormonozależne leczymy przede wszystkim hormonoterapią i dodatkowo sięgamy po terapie celowane, a chemioterapię stosujemy rzadziej. W raku potrójnie ujemnym stosowana jest immunoterapia z chemioterapią. Natomiast w przypadku raka piersi HER2+ sięgamy po leki celowane ukierunkowane na receptor HER2 w połączeniu zazwyczaj z chemioterapią. Możemy skorzystać również z nowoczesnych leków, które są lekami celowanymi, zawierającymi w swoim składzie cząsteczkę cytostatyku. To decyduje o leczeniu, gdy mówimy o nawrocie, czyli sytuacji, kiedy choroba jest zaawansowana bądź uogólniona. To sytuacja, której chcielibyśmy uniknąć mając do czynienia z pacjentem z wczesnym rakiem piersi.
Czy możemy zapobiec nawrotowi raka?
Możemy zmniejszyć ryzyko nawrotu, ale nigdy nie mamy 100 proc. gwarancji, że do niego nie dojdzie, bo nigdy nie jest ono równe 0. Zdarza się, że do nawrotu dochodzi u osób, które wydawałoby się dobrze rokują i nawrót jest u nich bardzo mało prawdopodobny. Dlatego cały czas mówimy o zmniejszeniu ryzyka, a nie jego całkowitym wykluczeniu i staramy się zmniejszyć prawdopodobieństwo, że do nawrotu dojdzie. Im ryzyko nawrotu jest wyższe, tym nasze leczenie jest bardziej intensywne i tym więcej metod leczenia stosujemy, sięgając po bardziej skomplikowane czy bardziej agresywne schematy leczenia.
Jak dzisiaj wygląda standard terapii we wczesnym raku piersi HR+/HER2- z wysokim ryzykiem nawrotu?
To jest rak luminalny, który potencjalnie dobrze rokuje. W jego przypadku zawsze stosowano hormonoterapię. Hormonoterapia uzupełniająca jest standardem niemalże u każdej pacjentki, która ma ekspresję receptorów estrogenowych. U niektórych chorych, u których to ryzyko nawrotu jest większe dodatkowo stosujemy też chemioterapię. Tak wygląda leczenie okołooperacyjne z perspektywy onkologa. O operacji czy radioterapii decydują inni specjaliści. Pamiętajmy też, że jeśli mówimy o leczeniu systemowym, to od wielu lat dysponowaliśmy jedynie chemioterapią i hormonoterapią.
Jakie znaczenie ma decyzja Komisji Europejskiej o dopuszczeniu rybocyklibu do stosowania w szerokiej populacji pacjentów z wczesnym rakiem piersi HR+/HER2-?
Warto zaznaczyć, że udowodniono, że rybocyklib zmniejsza ryzyko nie tylko u pacjentek z wysokim ryzykiem. On nie był pierwszym lekiem z tej grupy cyklibów - CDK4/6. Wcześniej zarejestrowano abemacyklib, który jest przeznaczony tylko dla pacjentów, u których to ryzyko jest naprawdę wysokie - u pacjentów, którzy mają dużo przerzutów w węzłach chłonnych i inne czynniki ryzyka.
Jaki jest wyróżnik rybocyklibu dopuszczonego do stosowania w szerokiej populacji pacjentów?
Okazało się, że nawet w grupie chorych, u których powszechnie nie uważamy, że ryzyko jest tak wysokie - ryzyko nawrotu jest obniżone. To było spore zaskoczenie, że te wyniki okazały się tak dobre i pozytywne u wszystkich pacjentów, którzy brali udział w badaniu z rybocyklibem.
Czy możemy mówić o zmianie paradygmatu leczenia wczesnego raka piersi?
Do tej pory znaliśmy ten lek z leczenia zaawansowanego raka piersi. Możliwość wykorzystania rybocyklibu w leczeniu wczesnego raka piersi to jest naprawdę duża zmiana. Do tej pory, gdy chcieliśmy obniżyć ryzyko nawrotu we wczesnym raku piersi to mieliśmy do dyspozycji tylko hormonoterapię. Przez wiele lat nie pojawiała się żadna nowa terapia, którą moglibyśmy w tym celu wykorzystać. Zastosowanie tego leku dużo zmieni z perspektywy samych pacjentów i nas - lekarzy. Mam nadzieję, że już niedługo również polscy pacjenci skorzystają z tej nowej możliwości.
Jak duża grupa pacjentów mogłaby z tego rozwiązania skorzystać?
Bardzo duża. Po pierwsze, to najczęściej spotykany podtyp raka piersi. Po drugie, skuteczność rybocyklibu udowodniono w bardzo szerokiej grupie chorych. Tylko pacjentki z bardzo małymi guzami bez przerzutów do węzłów chłonnych nie będą kwalifikowały się do leczenia tym lekiem, wszystkie pozostałe tak. Mówimy o bardzo dużej grupie chorych, co jest sporym wyzwaniem dla nas lekarzy i czymś, o czym musimy myśleć, że mocno zmieni naszą codzienną praktykę i funkcjonowanie.
Kiedy lekarze otrzymają możliwość stosowania terapii u pacjentek?
Nie wiem ile to zajmie. Różnie z tym bywa. Czasami czekamy krócej, czasami parę lat. Myślę, że tu nie będziemy czekać aż tak długo. Wtedy to rzeczywiście zmieni krajobraz leczenia tego podtypu raka piersi. Myślę, że będzie to duża zmiana.
Partnerem materiału jest Novartis Poland Sp. z o.o. (FA-11376507 III 2025)
Przeczytaj także:
Wraca temat aspiryny w kontekście profilaktyki raka. Nowe wyniki badań
Więcej pacjentów z rakiem piersi dostanie lek. Zapobiega nawrotom
Partnerzy serwisu