Autor : Marcin Powęska
2026-07-31 09:15
Osiem przypadków tężca i dwa zgony oraz jeden przypadek błonicy - taki jest bilans Polski za 2024 rok. Jak wypadamy na tle Europy?
Szczepienia sprawiły, że tężec i błonica stały się w Europie rzadkie. Nie oznacza to jednak, że zniknęły. W 2024 r. w krajach Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego zgłoszono 73 przypadki tężca oraz 151 przypadków błonicy i zakażeń wywołanych przez pokrewne bakterie produkujące toksynę błoniczą.
Obie choroby można skutecznie ograniczać dzięki szczepieniom, ale problemem pozostają luki w uodpornianiu. W przypadku tężca dotyczą one przede wszystkim starszych dorosłych, którzy nie przyjmowali dawek przypominających. Przy błonicy zagrożeniem są osoby niezaszczepione lub zaszczepione niepełnym cyklem. Więcej szczegółów można wyczytać z nowego raportu ECDC.
Tężec jest ciężką chorobą układu nerwowego wywoływaną przez toksynę bakterii Clostridium tetani. Jej przetrwalniki występują m.in. w glebie i mogą dostać się do organizmu przez ranę, szczególnie głęboką, zabrudzoną lub niedostatecznie oczyszczoną.
Choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka. Zakażenie prowadzi do bolesnych skurczów i sztywności mięśni. Charakterystycznym objawem jest szczękościsk, ale skurcze mogą obejmować także mięśnie tułowia i mięśnie oddechowe. Nawet przy intensywnym leczeniu tężec może zakończyć się śmiercią.
W 2024 r. w UE i EOG zgłoszono 73 przypadki - tyle samo co rok wcześniej. To jednak wyraźnie więcej niż w pierwszych latach pandemii: w 2020 r. odnotowano 32 przypadki, w 2021 r. 50, a w 2022 r. 53. Najwięcej zachorowań zgłosiły Włochy - 28. Następna była Rumunia z 12 przypadkami. Polska i Hiszpania odnotowały po 8. To mniej niż w 2023 r., gdy odnotowano 13 przypadków tężca. Nadal jednak było ich więcej niż w latach 2020-2022, kiedy zgłaszano 2-5 zachorowań rocznie.
Tężec pozostaje jedną z najgroźniejszych chorób, którym można zapobiegać przez szczepienia. Spośród 67 europejskich pacjentów, dla których znany był wynik leczenia, zmarło 19, czyli 28 proc. Dwa zgony odnotowano w Polsce. Wszystkie śmiertelne przypadki dotyczyły osób po 70. roku życia. 16 ofiar miało ponad 80 lat. Osoby w wieku co najmniej 65 lat stanowiły również większość wszystkich chorych - 45 z 73.
ECDC wiąże tę sytuację z niższym poziomem uodpornienia oraz stopniowym osłabianiem się odporności w starszych grupach wiekowych. W dzieciństwie podawana jest seria szczepień, ale do utrzymania ochrony potrzebne są także dawki przypominające w dorosłym życiu.
Błonica jest zakaźną chorobą bakteryjną, która przenosi się przede wszystkim drogą kropelkową, przez bezpośredni kontakt z wydzielinami chorej osoby lub przez kontakt ze zmianami skórnymi i zanieczyszczonymi przedmiotami. Najbardziej znana jest klasyczna błonica dróg oddechowych. W gardle może wtedy powstawać charakterystyczny nalot utrudniający oddychanie. Wytwarzana przez bakterie toksyna może uszkadzać również serce, nerwy i nerki. Śmiertelność błonicy oddechowej może wynosić od 5 do 10 proc. Choroba może jednak występować także w postaci skórnej, związanej z trudno gojącymi się ranami lub owrzodzeniami. Taki przebieg miała większość opisanych w europejskim raporcie zakażeń.
W 2024 r. do ECDC zgłoszono 151 przypadków błonicy i zakażeń wywołanych przez toksynotwórcze bakterie z rodzaju Corynebacterium. Laboratoryjnie potwierdzono 146 przypadków. Za 83 zachorowania odpowiadała Corynebacterium diphtheriae, czyli bakteria najczęściej kojarzona z błonicą u ludzi. Kolejne 65 przypadków wywołała Corynebacterium ulcerans. W 3 zgłoszeniach gatunku bakterii nie określono.
Najwięcej zachorowań zgłosiły Niemcy - 55 oraz Francja - 37. Po 12 przypadków odnotowały Belgia i Czechy. Polska zgłosiła jeden przypadek zakażenia C. diphtheriae. Była to błonica skórna. W 2023 r. w Polsce również wykryto jeden przypadek, natomiast w latach 2020-2022 nie zgłoszono żadnego.
Europejskie dane pokazują spadek po dużym wzroście z 2022 r. Wtedy odnotowano 362 przypadki, w 2023 r. - 237, a w 2024 r. - 151. ECDC informuje, że wygasa także fala zakażeń wśród migrantów, obserwowana w kilku państwach europejskich od drugiej połowy 2022 r.
Informacja o tym, czy zakażenie było importowane, była dostępna dla 110 chorych. W 23 przypadkach, czyli 21 proc., do zakażenia doszło poza krajem, który później zgłosił chorego. Ponad połowa importowanych przypadków miała postać skórną. Znany był wynik leczenia 112 osób. Zmarły 4: 3 zakażone C. diphtheriae i jedna C. ulcerans. 2 z 3 osób zmarłych z powodu zakażenia C. diphtheriae nie były zaszczepione. Status szczepienia udało się ustalić tylko u 43 proc. wszystkich chorych na błonicę. W tej grupie 62 proc. osób było niezaszczepionych albo figurowało jako zaszczepione, ale bez informacji o liczbie podanych dawek.
W Polsce 3 dawki szczepionki przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi otrzymało w 2024 r. 94 proc. rocznych dzieci. Rok wcześniej wskaźnik wynosił 95 proc. Wysoki odsetek zaszczepionych dzieci nie oznacza ochrony całej populacji. Szczególnie w przypadku tężca znaczenie ma regularne przyjmowanie dawek przypominających przez dorosłych. Najnowsze dane ECDC wskazują, że to właśnie starsi pacjenci ponoszą dziś największe ryzyko ciężkiego przebiegu i śmierci.
Czytaj także: