Autor : Magdalena Gajownik
2026-08-24 13:35
Dziecko może wyglądać zupełnie zdrowo, a proces prowadzący do cukrzycy typu 1 już się w jego organizmie rozpoczął. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków chce, żeby lekarze mogli wykrywać chorobę wcześniej - np. podczas bilansu sześciolatka.
Kiedy mówi się o cukrzycy, to często pierwsze skojarzenie prowadzi do cukrzycy typu 2 i kojarzona jest z seniorami, z nadwagą, otyłością i stylem życia. Z cukrzycą typu 1 jest inaczej, bo to choroba autoimmunologiczna w której układ odpornościowy niszczy komórki trzustki odpowiedzialne za produkcję insuliny. "Jedynka" nie jest ona wynikiem tego, że ktoś „źle się odżywia” albo „za mało się rusza”. Dzisiaj jest już określana chorobą cywilizacyjną i jest dużym wyzwaniem zdrowotnym w naszym kraju. MZ podaje, że z jej powodu leczy się ponad 2,5 mln osób, przy czym ponad 90 proc. przypadków to cukrzyca typu 2.
U dzieci sytuacja wygląda inaczej, bo u nich właśnie najczęściej występuje cukrzyca typu 1. Z danych wynika, że w Polsce odnotowuje się ok. 30 nowych przypadków na 100 tys. dzieci rocznie, a zachorowalność w ciągu trzech dekad wzrosła dziesięciokrotnie.
Cukrzyca typu 1 nie zawsze pojawia się nagle, a wręcz przeciwnie - proces chorobowy może trwać, zanim rodzice zauważą coś niepokojącego, np. że dziecko gwałtownie traci masę ciała, dużo pije, często oddaje mocz, jest osłabione i senne - to książkowe objawy choroby i najpoważniejszym problemem jest sytuacja, w której pierwszym sygnałem choroby staje się kwasica ketonowa czyli ciężkie powikłanie niedoboru insuliny, wymagające pilnego leczenia. W odpowiedzi na tegoroczne zapytanie dotyczące rozszerzenia bilansu sześciolatka wskazano, że kwasica ketonowa występuje przy rozpoznaniu cukrzycy typu 1 u ok. co trzeciego dziecka.
Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apeluje do Ministerstwa Zdrowia o dwa rozwiązania: po pierwsze to umożliwienie wykonywania w ramach AOS badań diagnostycznych w kierunku cukrzycy typu 1 u dzieci i dorosłych. Po drugie, stowarzyszenie chce, żeby do bilansu sześciolatka dołączyć badania przesiewowe w kierunku cukrzycy typu 1. Od 2025 r. do bilansu sześciolatka włączono badanie poziomu cholesterolu, nastawione m.in. na wykrywanie rodzinnej hipercholesterolemii.
-Bilans sześciolatka jest najlepszym momentem do prowadzenia badań populacyjnych, ponieważ praktycznie każde dziecko przechodzi wtedy obowiązkową ocenę stanu zdrowia. Oznacza to możliwość objęcia przesiewem całej populacji bez konieczności organizowania dodatkowych wizyt czy angażowania rodziców. Ostatnie decyzje Ministerstwa Zdrowia pokazują, że bilans sześciolatka może być skutecznym narzędziem nowoczesnej profilaktyki zdrowotnej. Włączenie do niego lipidogramu otworzyło drogę do kolejnych działań profilaktycznych. Rozszerzenie bilansu o badania przesiewowe w kierunku cukrzycy typu 1 byłoby naturalnym krokiem, wpisującym się w światowy trend wczesnego wykrywania chorób przewlekłych. - uważa Monika Kaczmarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. W przypadku cukrzycy typu 1 badanie przesiewowe może pokazać, że choroba zaczęła się rozwijać, mimo że dziecko nadal nie ma typowych objawów. Badanie wykryłoby autoprzeciwciała związane z cukrzycą typu 1 (ich obecność może oznaczać wejście w przedobjawową fazę choroby). W pierwszym stadium glikemia może być taka jak powinna, ale w kolejnym pojawiają się już zaburzenia gospodarki węglowodanowej.
Polskie Stowarzyszenie Diabetyków chce, żeby wcześniejsza diagnostyka nie była zależna od tego czy rodzic zauważy objawy, tylko żeby była z automatu. -Zbyt często leczenie rozpoczynamy dopiero wtedy, gdy pojawiają się powikłania, takie jak przewlekła choroba nerek czy choroby układu sercowo-naczyniowego. Tymczasem odpowiednio wczesna diagnostyka i szybkie wdrożenie właściwej terapii pozwalają wielu z tych powikłań zapobiec. Musimy pamiętać, że cukrzyca dotyka nie tylko dzieci i seniorów, ale także osoby w wieku produkcyjnym. Dzięki skutecznemu leczeniu pozostają aktywne zawodowo, wracają do pracy i uczestniczą w życiu społecznym. Dlatego inwestycje we wczesną diagnostykę i nowoczesne leczenie cukrzycy nie są kosztem – są inwestycją w zdrowie społeczeństwa, bezpieczeństwo pacjentów i stabilność całego systemu ochrony zdrowia. - tłumaczy Kaczmarek.
Czytaj także:
Nowoczesne leki w cukrzycy: co zmieniło i dla kogo?
Kwasica ketonowa u co drugiego dziecka z cukrzycą. Badanie Polaków
Partnerzy serwisu