Autor : Marcin Powęska
2026-06-16 13:10
W ciągu trzech dekad liczba zgonów z powodu zakażeń jelitowych spadła na świecie z 3,69 mln do 1,27 mln rocznie. Nie da się ukryć, że jednym z największych filarów tego sukcesu było wprowadzenie szczepień przeciw rotawirusom u dzieci.
Międzynarodowy zespół badaczy przeanalizował dane z projektu Global Burden of Diseases (GBD) 2023 obejmujące 204 kraje i terytoria. Badanie dotyczyło zakażeń jelitowych przenoszonych głównie drogą fekalno-oralną przez skażoną żywność, wodę lub brudne ręce. Do tej grupy zaliczono m.in. choroby biegunkowe, inwazyjne zakażenia niedurowymi pałeczkami Salmonelli (iNTS), dur brzuszny oraz inne zakażenia przewodu pokarmowego.
Wyniki opublikowane w The Lancet Infectious Disease pokazują ogromny postęp. W 1990 r. zakażenia jelitowe odpowiadały za 3,69 mln zgonów na świecie. W 2023 r. liczba ta wyniosła już 1,27 mln. Po uwzględnieniu zmian w strukturze wieku społeczeństw na świecie liczba zgonów spadła z 74,1 do 16,4 na 100 tys. mieszkańców. To oznacza, że ryzyko śmierci z powodu tych zakażeń jest dziś niemal 5 razy niższe niż na początku lat 90.
Choroby biegunkowe wciąż odpowiadają za większość zgonów związanych z zakażeniami jelitowymi. W 2023 r. zmarło z ich powodu ok. 1,11 mln osób. Pozostałe zgony były związane głównie z durem brzusznym, durami rzekomymi oraz bakteriami Salmonella.
Najwięcej zgonów odnotowano w Azji, gdzie choroby jelitowe zabiły ok. 599 tys. osób. Niewiele mniej (501 tys.) było zgonów w Afryce Subsaharyjskiej. To właśnie te dwa regiony nadal ponoszą największe konsekwencje niedostatecznego dostępu do bezpiecznej wody, kanalizacji i opieki zdrowotnej.
Wśród patogenów wywołujących choroby biegunkowe pierwsze miejsce zajmuje rotawirus. W 2023 r. odpowiadał on za 16,3 proc. wszystkich zgonów z powodu biegunek. Kolejne miejsca zajęły norowirusy z udziałem 10,2 proc. oraz bakterie z rodzaju Shigella, które odpowiadały za 9,3 proc. zgonów.
Naukowcy podkreślają, że przez cały analizowany okres, czyli lata 1990-2023, to właśnie rotawirus był najważniejszym czynnikiem napędzającym zgony dzieci z powodu biegunek. Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać po wprowadzeniu w 2006 r. szczepionek przeciw rotawirusom.
W krajach o wysokich dochodach preparaty te zapewniają nawet do 98 proc. skuteczności w zapobieganiu ciężkim postaciom choroby u niemowląt. Globalne wdrożenie tych szczepień przyczyniło się do znacznego ograniczenia liczby zgonów wśród najmłodszych. Ogromne znaczenie miało również zwiększenie dostępu do doustnych płynów nawadniających, które szybko uzupełniają utracone płyny i elektrolity. Poprawił się także dostęp do czystej wody pitnej.
Największą poprawę odnotowano właśnie wśród dzieci poniżej 5. roku życia. W 1990 r. odpowiadały one za ok. 53 proc. wszystkich zgonów związanych z zakażeniami jelitowymi. W 2023 r. odsetek ten spadł do 30 proc.
Mimo ogromnego postępu problem nie zniknął. Szacuje się, że tylko w 2023 r. choroby biegunkowe zabiły ok. 317 tys. dzieci poniżej 5. roku życia. Ponad 70 proc. tych zgonów odnotowano w Afryce Subsaharyjskiej.
Co więcej, ponad 1/4 państw świata nie osiągnęła celu wyznaczonego na 2025 r., który zakładał ograniczenie śmiertelności z powodu biegunek u dzieci do mniej niż 20 zgonów na 100 tys. mieszkańców. W większości tych krajów rotawirus nadal pozostaje jedną z głównych przyczyn zgonów najmłodszych dzieci.
Naukowcy nie wykluczają, że w najbliższych latach liczba zgonów z powodu zakażeń jelitowych może przestać spadać, a w niektórych regionach nawet ponownie zacząć rosnąć. Zagrożeniem są ograniczenia finansowania globalnych programów zdrowotnych, zmiany klimatu wpływające na rozprzestrzenianie się patogenów oraz narastająca oporność bakterii na antybiotyki.
Jednocześnie pojawiają się także pozytywy. Kolejne kraje, w tym Wietnam, Iran i Somalia, wdrażają szczepienia przeciw rotawirusom. Dodatkowo niedawno ogłoszono program finansowany przez Bank Światowy, którego celem jest poprawa dostępu do czystej wody i higieny w krajach Afryki Wschodniej i Południowej.
Czytaj także: