Autor : Agata Szczepańska
2024-05-31 13:58
Średni czas oczekiwania kobiet do specjalisty to prawie pół roku – to duży wzrost w porównaniu z zeszłym rokiem, kiedy kolejka wynosiła ponad trzy miesiące. – Spodziewałam się, że nie będzie lepiej niż w zeszłym roku, ale nie spodziewałam się, że będzie o tyle gorzej – przyznaje w rozmowie z CowZdrowiu.pl Milena Kruszewska, prezeska Fundacja Watch Health Care, która przygotowuje Barometr WHC.
Raport Barometr WHC to cykliczne badanie długości oczekiwania na wizyty u lekarzy, badania i inne świadczenia. Od trzech lat Fundacja przygotowuje odrębny raport „Kobieta w kolejce”, skupiający się na usługach medycznych, z których szczególnie często korzystają pacjentki. Poza dostępem do lekarzy specjalistów Fundacja sprawdziła także m.in., ile czeka się na badania genetyczne, jak szybko można uzyskać pomoc w przypadku żylaków, jak wygląda ścieżka prowadząca do uzyskania określonych świadczeń (czas oczekiwania na kolejne konsultacje lekarskie, badania i zabiegi). Opisała „odyseję diagnostyczną”: u diabetyczki - od bólu i owrzodzeń stopy do oceny przepływu żylnego oraz pacjentki otyłej - od otyłości, cukrzycy i nadciśnienia do operacji bariatrycznej.
Przypominamy: Pół roku w kolejce do specjalisty. Tyle średnio muszą czekać kobiety
- Długości kolejek do specjalistów rzeczywiście mnie w tym roku zbulwersowały, bo jeżeli na wizytę u endokrynologa czas oczekiwania zwiększa się w ciągu roku o siedem miesięcy i trwa już 18 miesięcy, to znaczy, że to jest kompletne zablokowanie dostępu do pomocy. Bo nawet jeśli skrócił się czas oczekiwania na operacje usunięcia guza prolaktynowego - o dwa miesiące - to trzeba pamiętać, że aby mieć tę operację, najpierw musimy się spotkać z endokrynologiem - mówi Milena Kruszewska. Jak dodaje, bulwersuje ją również to, że wydłuża się czas oczekiwania do ginekologa onkologicznego (obecnie to pięć miesięcy), a także na świadczenia z zakresu chirurgii plastycznej - a Fundacja nie zajmuje się medycyną estetyczną, tylko takimi zabiegami jak rekonstrukcja piersi po mastektomii (czeka się na nią około roku). - Ja tego nie mogę zrozumieć, że my to powtarzamy od trzech lat i absolutnie nikogo to nie interesuje, jakby Polacy i Polki byli do tego przyzwyczajeni, pogodzeni z tym i nie sądzili, że zasługują na więcej - dziwi się nasza rozmówczyni.
Przypominamy: Eksperci o kolejkach do lekarzy w Polsce - Kobieta w kolejce 2024
W podcaście CowZdrowiu.pl pytamy Milenę Kruszewską m.in. o to, co ją zaskoczyło w tegorocznym raporcie – bo tego, że pokazał on, iż kolejki się nie zmniejszają, chyba wszyscy się spodziewali. Rozmawiamy też o tym, dlaczego Barometrem WHC powinni się zainteresować politycy, jak wyniki komentują eksperci, a także staramy się wczuć w niewesołą sytuację osób pracujących w rejestracji placówek medycznych, zmuszonych odsyłać z kwitkiem potrzebujących pacjentów.
- W tej relacji nie tylko pacjent jest poszkodowany, ale ci rejestratorzy, którzy dzień w dzień musza przekazywać pacjentom takie informacje, też mają naprawdę trudną robotę. Nie sądzę, żeby byli do niej jakoś specjalnie psychologicznie przygotowywani. A to są tak naprawdę pierwsze informacje, kiedy pacjent być może zaczyna walkę o życie – mówi Milena Kruszewska.
Polecamy także inne teksty na temat ostatniego Barometru WHC:
Dr A. Staniszewska: Złe wyniki Barometru WHC? Mam gorsze
Zastępczyni redaktor naczelnej; specjalizuje się w tematach związanych z prawem medycznym i procesem legislacyjnym, szczególnie zainteresowana psychiatrią. Wcześniej dziennikarka i redaktorka w Dzienniku Gazecie Prawnej oraz Polskiej Agencji Prasowej. Kontakt: agata.szczepanska@cowzdrowiu.pl