Autor : Magdalena Gajownik
2026-02-12 16:56
Rada Przejrzystości AOTMiT uznała za niezasadne wprowadzenie nowego kompleksowego świadczenia ambulatoryjnego i dziennego dla osób objętych środkiem zabezpieczającym w psychiatrii sądowej do koszyka świadczeń gwarantowanych. Głównymi powodami są brak zapewnienia skoordynowanej opieki i znaczące dodatkowe koszty dla NFZ, które w ciągu dwóch lat miałyby sięgnąć ponad 100 mln zł.
Rada Przejrzystości w stanowisku nr 17/2026 z 3 lutego 2026 r. negatywnie oceniła zasadność zakwalifikowania kompleksowego ambulatoryjnego i dziennego świadczenia obejmującego diagnostykę i leczenie prowadzone w ramach środka zabezpieczającego psychiatrii sądowej jako świadczenia gwarantowanego z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień. Chodzi o rozwiązanie skierowane do osób pełnoletnich z zaburzeniami psychicznymi i zaburzeniami zachowania (ICD-10: F00–F99), wobec których sąd orzekł środek zabezpieczający w postaci terapii lub terapii uzależnień na podstawie Kodeksu karnego.
Obecnie opieka nad tymi pacjentami realizowana jest w ramach ogólnej psychiatrii ambulatoryjnej finansowanej ze środków publicznych. Propozycja dotyczyła więc przede wszystkim nowego rozwiązania organizacyjnego, a nie wprowadzenia nowych procedur medycznych. Zgodnie z propozycją nowe świadczenie miało uporządkować i skoordynować opiekę ambulatoryjną i dzienną nad tą grupą pacjentów. Zakładano m.in.:
realizację świadczeń bliżej miejsca zamieszkania
ograniczenie stosowania izolacyjnych środków zabezpieczających tylko do najpoważniejszych przypadków
krótszy czas oczekiwania na leczenie
krótszy pobyt osób chorych psychicznie w areszcie tymczasowym
przesunięcie części świadczeń ze szpitali do opieki ambulatoryjnej
Rada wskazała, że procedury składające się na proponowane świadczenie już teraz są świadczeniami gwarantowanymi w psychiatrii i leczeniu uzależnień, dlatego odstąpiono od pełnej analizy klinicznej skuteczności i bezpieczeństwa. Przegląd wytycznych z lat 2006–2025 potwierdził, że możliwe jest prowadzenia leczenia sprawców przestępstw na wolności w oparciu o opiekę środowiskową i ambulatoryjną. Ale wskazali na konieczność:
ścisłej współpracy między systemem ochrony zdrowia, wymiarem sprawiedliwości i systemem penitencjarnym
pracy zespołów wielodyscyplinarnych
raportowania do sądu przebiegu terapii
Analizy międzynarodowe pokazują, że ambulatoryjne środki zabezpieczające są standardem w wielu krajach i finansowane są ze środków publicznych. Jednocześnie Rada zwróciła uwagę na brak szczegółowych regulacji dotyczących współpracy organizacyjnej i finansowej między NFZ a Ministerstwem Sprawiedliwości w zakresie realizacji tych świadczeń. Dodatkowo doświadczenia z podobnym programem – terapią zaburzeń preferencji seksualnych – pokazują bardzo niską sprawozdawczość i małe zainteresowanie świadczeniodawców, mimo formalnej wyceny świadczenia.
Eksperci kliniczni wskazali, że brakuje dedykowanego świadczenia i wyodrębnionej ścieżki pacjenta, a to prowadzi do opóźnień, niewystarczającego nadzoru nad realizacją środka zabezpieczającego i dezorganizacji terapii. Podkreślono również brak jednolitych, systemowo wdrożonych standardów oceny ryzyka agresji i czynników ochronnych. Zwrócono uwagę, że opieka w psychiatrii sądowej jest droższa niż w psychiatrii ogólnej. Wprowadzenie świadczenia do wykazu świadczeń gwarantowanych oznaczałoby dodatkowe obciążenie dla płatnika publicznego. Szacowane koszty w latach 2026–2028 wyniosłyby 31,7 mln zł w pierwszym roku, 35,1 mln zł w drugim roku i 38,5 mln zł w trzecim roku. Ten wzrost kosztów miałby wynikać ze zwiększającej się liczby pacjentów i wyższych kosztów jednostkowych świadczeń w psychiatrii sądowej. Dlatego Rada Przejrzystości wskazała dwa kluczowe argumenty:
proponowane rozwiązanie nie gwarantuje skoordynowanej, ustrukturyzowanej opieki ambulatoryjnej i dziennej z możliwością jej monitorowania
projekt wiąże się z dużym obciążeniem finansowym dla NFZ
Rada podkreśliła, że dla skutecznej realizacji celów środków zabezpieczających należy rozważyć wdrożenie działań międzyresortowych, łączących opiekę zdrowotną z elementami pomocy społecznej i resocjalizacji.
Stanowisko nie zamyka więc dyskusji o potrzebie zmian w systemie, ale - jak twierdzi - proponowany model w obecnym kształcie nie powinien zostać wprowadzony jako nowe świadczenie gwarantowane.
Czytaj także:
Kryzys zdrowia psychicznego, a psychoterapeuci muszą płacić sami
Partnerzy serwisu