Autor : Magdalena Gajownik
2026-04-02 16:00
"Ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina, każdy polski emeryt" - mówił na konferencji szef finansów. O co chodzi? Polska ma zapłacić ok. 6 mld zł za szczepionki przeciw COVID-19, których nie odebrała. Po wyroku sądu w Brukseli rząd zapowiada apelację, a polityczna odpowiedzialność za decyzje sprzed lat staje się osią ostrego sporu.
To jeden z tych rachunków, który wraca po latach i boli podwójnie – finansowo i politycznie. Sąd w Brukseli nie miał wątpliwości: Polska musi zapłacić za zamówione, ale nieodebrane szczepionki przeciw COVID-19. Pisaliśmy o tym tutaj. W grę wchodzi kwota sięgająca prawie 6 mld zł i obowiązek odbioru 64 mln dawek szczepionek, które... będą zutylizowane. Rząd zapowiada walkę do końca i przygotowuje apelację, ale jednocześnie jasno wskazuje, gdzie – jego zdaniem – leży źródło problemu i kto jest za to odpowiedzialny - poprzedni rząd. Dlatego na konferencji prasowej w MZ padły ostre oceny działań poprzedników, a minister finansów nie zostawił miejsca na interpretacje.
–Decyzji o zerwaniu kontraktu nie podjęła Komisja Europejska ani Bruksela; tę decyzję podjął rząd PiS, rząd Mateusza Morawieckiego. W efekcie Polsce zostanie wystawiony rachunek na kwotę niemal 6 mld zł. Ten rachunek potencjalnie zapłaci każda polska rodzina, każdy polski emeryt. Ta sytuacja nie jest konsekwencją decyzji podjętych przez nasz rząd. Jest konsekwencją nieudolności i partactwa ze strony rządu PiS - podsumował Andrzej Domański. W podobnym tonie wcześniej wypowiedział się premier Donald Tusk, który nazwał całą sytuację „skrajną głupotą PiS” i podkreślił, że rachunek zapłacą obywatele.
Kluczowy moment – jak podkreślają przedstawiciele resortu zdrowia – to rok 2021, bo to wtedy PiS podpisał kolejną umowę na ogromną liczbę szczepionek, mimo że Polska miała już zakontraktowane 109 mln szczepionek, a kolejne 30 mln leżało niewykorzystane w magazynach. – Poprzedni rząd podjął decyzję o tym, żeby przystąpić do kolejnego zamówienia, którego wolumen był olbrzymi, bo to było blisko 89 mln dawek łącznie na lata 2022-2024. Polska nie musiała przystępować do tej umowy; była możliwość odstąpienia od umowy, z czego MZ nie skorzystało i jednocześnie po 11 dniach od upłynięcia terminu na odstąpienie od tej umowy skierowało do KE pisma związane z koniecznością obniżenia wolumenu zamówienia w ramach tego trzeciego zobowiązania — tłumaczył na konferencji Konrad Korbiński, dyrektor generalny Ministerstwa Zdrowia. Za lata 2022–2024 Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrole, w których oceniła racjonalność podejmowanych decyzji, a dokładniej jej brak.
Sąd pierwszej instancji w Brukseli uznał, że Polska nie miała podstaw do jednostronnego wycofania się z umowy. Argumenty dotyczące spadku liczby zakażeń i zmiany sytuacji pandemicznej nie przekonały sądu, a rząd analizuje wyrok i zapowiada apelację. Wyniki trwającego audytu Krajowej Administracji Skarbowej rzucają nowe światło na decyzje dotyczące zakupu szczepionek przeciw COVID-19. Do prokuratury trafiło już 10 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa, a łączna wartość wykrytych nieprawidłowości - 8,15 mld zł. Jedno z zawiadomień dotyczy podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez ówczesne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia przy szacowaniu zapotrzebowania na szczepionki, bo ich zakup był nieuzasadniony i mógł naruszać interes publiczny. Zawiadomienie w tej sprawie trafiło do prokuratury w kwietniu 2025 r., a śledztwo zostało wszczęte w styczniu tego roku.
Minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda, nie kryła oburzenia i podkreśliła, że chodzi nie tylko o samą kwotę, ale o jej konsekwencje dla systemu ochrony zdrowia. – Od wczoraj nie możemy się pogodzić z tym, na co będą wydatkowane te pieniądze. 6 mld zł to również 64 mln dawek szczepionki, które będziemy zobowiązani odebrać i które będą zutylizowane. Może dla Państwa ta kwota nie jest wyobrażalna, ale my w MZ wiemy, że 6 mld zł to dla nas roczny koszt leków dla pacjentów onkologicznych. 6 mld zł to kształcenie rezydentów roczne. Jak dodała, taka suma odpowiada także wielokrotności wydatków, bo 6 mld zł odpowiadałoby m.in. sześciokrotnemu zwiększeniu liczby badań tomografii komputerowej, trzykrotnemu wzrostowi liczby rezonansów magnetycznych. Dla zobrazowania to też równowartość prawie całorocznego finansowania ratownictwa medycznego w Polsce, które kosztuje ok. 5 mld zł i dodatkowego miliarda złotych na chemioterapię.
Czytaj także:
Sąd: Polska ma zapłacić Pfizerowi ok. 5,6 mld zł za szczepionki
Partnerzy serwisu